Purella ogrzana w świetle gwiazd

opublikowano: 05-05-2019, 22:00

Niełatwo przebić się start-upowi z produktami z kategorii superfoods. Co innego z celebrytami w roli współtwórców i inwestorów.

Purella Superfoods po wypuszczeniu serii batonów pod marką BeRAW, opracowanej wspólnie z Ewą Chodakowską w 2017 r., nabrał apetytu na więcej. Dwa lata po debiucie tego brandu start-up zaprosił do współpracy Annę Starmach, znaną m.in. z jurorowania w polskich edycjach MasterChefa i wielu książek kulinarnych. Przy okazji zainwestowała ona w spółkę, obejmując 5 proc. udziałów (łącznie z częścią jej menedżerki), podobnie jak wcześniej instruktorka fitness (ok. 20 proc. łącznie z Lefterisem Kavoukisem). W ten sposób powstała linia dodatków Purella Superfoods do gotowania, podanych konsumentom w formule żywności funkcjonalnej — od czarnuszki wzmacniającej odporność po mniej powszechną moringę podnoszącą odporność organizmu. W sumie 25 produktów. Problem w tym, że podobne produkty na półki supermarketów i do sklepów internetowych zdążyli już wstawić więksi dostawcy, a zdrowa lub funkcjonalna żywność nadal stanowi rynkową niszę. Jej promocja wymaga dodatkowo sporych nakładów na marketing, którymi start-upy zazwyczaj nie dysponują.

— Duże zaangażowanie Ewy Chodakowskiej w rozwój marki BeRAW spowodowało, że po 12 miesiącach od wprowadzenia jej na rynek uzyskała trzecią pozycję według Nielsena w kategoriiproduktów funkcjonalnych. Powielamy więc model, który się sprawdził. Dodatkowo przeprowadziliśmy badania dotyczące z jednej strony podejścia Polaków do superfoods, z drugiej popularności krajowych szefów kuchni. Wizerunek Ani Starmach został w nich potwierdzony — mówi Michał Czerwiński, prezes Purella Superfoods.

Firma przekonała się wcześniej, że samodzielne wprowadzanie produktów nie jest łatwe. W pierwszym rzucie start-up próbował przekonać rynek do chlorelli. Produkt nadal jest dostępny, ale pozostał w wąskiej niszy. Analizy przeprowadzone niedawno przez spółkę wykazały, że Polacy są skłonni spróbować dodatków do żywności — promowanych jako prozdrowotne — pod warunkiem, że będą one w miarę tanie. Dodatkowo klientom powinny zostać podane w małych porcjach i udostępnione na półkach nie ze zdrową żywnością, ale standardowo — wśród innych przypraw. Michał Czerwiński zaznacza, że na razie wprowadzane są one np. do Rossmanna. Czy zainteresują się nimi inne sieci handlowe, okaże się niebawem, firma obecnie zabiega o przychylność dystrybutorów.

— Wartość globalnego rynku superfoods wynosi ok. 256 mld USD i rośnie w tempie kilkunastu procent rok do roku. W Polsce kategoria ta nie była dotąd badana, ponieważ rynek jest bardzo mały. Szacują, że może być wart ok. 150 mln zł — mówi Michał Czerwiński.

Spółka Purella Superfoods rozwijana jest ze wsparciem inwestorów zgromadzonych wokół funduszu bValue.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu