Puzonista na palecie

Marcin Bołtryk
30-10-2008, 00:00

Logistyk roku 2008. Muzyk. Orkiestrion zamienił na kanał… przepływu palet. Jest przekonany, że dobrze wybrał życiową drogę.

Zbigniew Cacko, prezes Europal, Menedżer Logistyki roku 2008

Logistyk roku 2008. Muzyk. Orkiestrion zamienił na kanał… przepływu palet. Jest przekonany, że dobrze wybrał życiową drogę.

"PB" Jeszcze piętnaście lat temu grał pan na puzonie w warszawskiej operetce. Skąd pomysł na logistykę?

Zbigniew Cacko, prezes Europal, Menedżer Logistyki roku 2008: Cóż, wykształciłem się całkiem nieodpowiednio. Jestem muzykiem — puzonistą. Ale… kto dziś utrzyma się z muzykowania, chyba że jest się gwiazdą muzyki pop. 15 lat temu było tak samo. Zacząłem myśleć, z czego tu żyć?

Kiedyś natknąłem się na szyld "skup palet". Pomyślałem, że to może być ciekawe i warto się temu przyjrzeć. Przyglądałem się więc i analizowałem dość długo, aż wreszcie całkiem przypadkiem odebrałem telefon od firmy, która poszukiwała używanych palet. Wtedy założyłem spółkę Europal i stworzyłem własną koncepcję obrotu paletami. Otóż istniejące punkty skupu stosowały podstawową zasadę handlu — kupić i z zyskiem odsprzedać! Tak samo, jak to robią np. kantory wymiany walut. To nie to — rzekłem — mój Europal będzie wielki i nowoczesny. Żeby to osiągnąć, potrzebne były upór, spryt i konsekwencja w działaniu. 14 lat temu Europal to było niewielkie podwórko, ręczny załadunek palet i kontakt z klientami za pośrednictwem budki telefonicznej. Pracownik był tylko jeden — Zbyszek Cacko.

Ale dlaczego właśnie palety?

W 1994 r., gdy powstawał Europal, logistyka palet praktycznie nie istniała.

W Polsce rocznie produkowano dziesiątki milionów tanich europalet z logo PKP.

Na naszym rynku niszczono je nawet po jednorazowym użyciu. Do dziś palety drewniane płaskie, oznaczone cechą EUR, są u nas najpopularniejszym opakowaniem zwrotnym i logistycznym. W ogólnej polskiej puli palet rotuje ich około 40 milionów. A proszę zauważyć, ile trzeba zużyć drewna na ich produkcję i ile trzeba wyciąć lasów. Z jednego metra sześciennego drewna można wyprodukować tylko 22 sztuki. Po to, by zapobiec paleniu dobrych palet, przewodnim hasłem Europalu uczyniliśmy slogan "Używane palety też mają zalety".

Jak ocenia pan przyszłość rynku obrotu paletami w naszym kraju?

O tym zadecydują łańcuchy dostaw, zarówno producentów z branży FMCG, jak też sieci detalicznych. Jednak przyszłość obrotu paletami to outsourcing, rozwój i ekspansja operatorów paletowych, odejście od tradycyjnego systemu ich zwrotów na rzecz kompletnych i profesjonalnych usług logistycznych.

Czy nie żałuje pan rozstania z kanałem orkiestrowym?

De facto ciągle jestem w "kanale". Wcześniej był to orkiestrion w Operetce Warszawskiej, dziś są to kanały przepływu towarów. Odpowiadając krótko na pytanie — nie żałuję, choć dalej pasjonuje mnie muzyka.

A poza tym logistyka i muzyka mają ze sobą wiele wspólnego.

Logistyka to między innymi procesy przemieszczania dóbr i informacji w oznaczonym czasie. Muzyka to proces tworzenia dźwięku w oznaczonym czasie. Jedno jest pewne — muzyk może zostać logistykiem w ciągu jednego dnia, logistyk, żeby zostać muzykiem, będzie potrzebował wielu lat ciężkich ćwiczeń. Reasumując — zdecydowanie łatwiej być logistykiem.

Marcin Bołtryk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Puzonista na palecie