PZU będzie hitem. Globalnym hitem

Grzegorz Nawacki
19-04-2010, 00:00

Drobny inwestor nie kupi więcej niż 30 akcji PZU. W lepszej sytuacji jest pracownik giganta. Może nabyć 80.

Zainteresowanie instytucji ofertą przerosło oczekiwania ubezpieczyciela. Czeka go 555 spotkań z inwestorami na całym świecie. Na początek Azja

Drobny inwestor nie kupi więcej niż 30 akcji PZU. W lepszej sytuacji jest pracownik giganta. Może nabyć 80.

Do przyszłej środy, czyli 28 kwietnia, inwestorzy indywidualni mogą zapisywać się na akcje PZU. Przewidziano dla nich 6 mln akcji. Każdy może się zapisać na nie mniej niż trzy i nie więcej niż 30 akcji.

— Bardzo nam zależy, by jak najwięcej drobnych inwestorów zaangażowało się w ofertę. Wprowadzamy nowy sposób przyznawania akcji inwestorom indywidualnych. Ma wyeliminować patologie pojawiające się przy poprzednich ofertach, m.in. lewary, które powodowały rozczarowanie inwestorów wynikiem inwestycji. Przez lewary i redukcje ciężko im było zarobić — mówi Aleksander Grad, minister skarbu.

Więcej dla swoich

Nie ma jednak pełnej równości wśród inwestorów. Z puli 6 mln akcji 1,41 mln skierowane jest do grupy uprawnionych (pracowników i agentów PZU). Jest ich 28,3 tys. i każdy może kupić 50 akcji, ale będą mieli trzyletni zakaz sprzedaży. Oprócz tego mogą tak jak inni inwestorzy złożyć zapis na 30 akcji. Takie uprzywilejowanie wzbudziło kontrowersje u giełdowych graczy.

— Historia PZU nie kończy się na ofercie publicznej. Jednym z największych wyzwań jest zwiększenie sprzedaży. Dlatego chcemy, by agenci wyłączni mogli partycypować w zwiększaniu wartości firmy. Chcemy wynagrodzić ludzi, którzy przynoszą klientów, sprzedają polisy. Nie mają żadnych preferencji cenowych, lewarów. Jedynie możliwość kupna 50 akcji, ale za to z trzyletnim lock-upem — tłumaczy Andrzej Klesyk, prezes PZU.

Redukcje możliwe

Jeśli wszyscy uprawnieni z PZU wykorzystaliby do maksimum limit (zapisali się na 80 akcji), to w przypadku zapisania się więcej niż 125 tys. inwestorów (na 30 akcji) doszłoby do redukcji zapisów.

— Redukcja nie będzie proporcjonalna. Preferowane będą małe zapisy, redukcja w większym stopniu dotknie dużych zapisów — mówi Katarzyna Iwaniuk-Michalczuk, dyrektor zarządzająca DM PKO BP.

Do kupienia jest co najmniej 18,9 mln akcji, a po dodaniu dodatkowej puli przez Eureko i skarb nawet 25,92 mln akcji (29,9 proc. kapitału). W drugim przypadku wartość ofert wyniosłaby 8-10 mld zł i byłby to rekord Polski. Obaj główni akcjonariusze chętnie skorzystają z możliwości zwiększenia puli sprzedawanych akcji pakietu, bo zobowiązali się, że przez 180 dni (licząc od 16 kwietnia) nie będą sprzedawali akcji na giełdzie. Dodatkowo w ugodzie z Eureko skarb państwa zobowiązał się, że przed 1 stycznia 2012 r. nie sprzeda akcji inaczej niż przy okazji IPO.

Szał zagranicy

PZU rozpoczęło poszukiwanie chętnych wśród instytucjonalnych graczy od spotkania z azjatyckimi inwestorami.

— Zainteresowanie ofertą jest ogromne. Mamy zaplanowane 555 spotkań z inwestorami. O skali zainteresowania świadczy to, że przygotowaliśmy 1,8 tys. kopii dokumentu w wersji angielskiej, tymczasem banki inwestycyjne zgłosiły pilne zapotrzebowanie na 3,5 tys. kopii — mówi Andrzej Klesyk.

— Nie ma żadnych wątpliwości, że w transzy inwestorów instytucjonalnych będzie nadsubskrypcja. To bezprecedensowa promocja polskiego rynku kapitałowego na świecie. Bardzo nam zależy na przyciągnięciu najlepszych inwestorów, m.in. największych amerykańskich funduszy emerytalnych. To nam pomoże w uczynieniu z Warszawy regionalnego centrum finansowego i w kolejnych transakcjach — mówi Krzysztof Waleńczak, doradca ministra skarbu.

Grzegorz Nawacki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / PZU będzie hitem. Globalnym hitem