PZU czekają duże zmiany
Ustabilizowanie sytuacji właścicielskiej w PZU stwarza wreszcie warunki do głębokiej reformy grupy. Po przejęciu kontroli przez Eureko towarzystwo czeka weryfikacja części kadr, centralizacja i reforma sieci przedstawicielstw. Bardzo możliwe, że grupa PZU przekształci się w holding.
Uzyskanie przez Eureko dominującej pozycji w akcjonariacie PZU i odłożenie upublicznienia towarzystwa umożliwi wreszcie głęboką restrukturyzację grupy największego w Polsce ubezpieczyciela. Spółka nie ujawnia strategii, zasłaniając się przygotowaniami do prywatyzacji i poufnością informacji zawartych w prospekcie emisyjnym. Eureko, które nie sfinalizowało kupna większościowego pakietu, też milczy.
Z rozmów prowadzonych przez „PB” z osobami związanymi ze spółką i inwestorem wynika jednak, że PZU już przechodzi poważne przeobrażenia, a kolejne — zaplanowane — zmiany są jeszcze głębsze.
Weryfikacja kadr
Bezpośrednim skutkiem objęcia przez Eureko kontroli nad spółką będzie ostateczna weryfikacja pracowników, którzy zatrudniani byli z klucza politycznego.
— Nie będzie to zjawisko masowe, ale po pojawieniu się informacji o zgodzie rządu na sprzedaż akcji Eureko część pracowników centrali poczuła się niepewnie — mówi pracownik wysokiego szczebla.
Większość pracowników centrali nie jest objęta pięcioletnimi gwarancjami zatrudnienia zawartymi w niemal wynegocjowanym już przez związki pakiecie socjalnym.
Najważniejsze są jednak przekształcenia strukturalne, które mają dotknąć całą grupę PZU. Ustabilizowanie sytuacji własnościowej stworzy możliwość przekształcenia grupy PZU w holding. O takiej potrzebie wspominał już kilka miesięcy temu w wywiadzie dla „PB” Zygmunt Kostkiewicz, prezes PZU.
Klarowna struktura
Zmiana struktury grupy polegać będzie prawdopodobnie (plany ciągle są tworzone) na wydzieleniu spółki matki, która pełnić będzie funkcje strategiczne wobec całej grupy. Na drugim poziomie znajdą się spółki produktowe. Najważniejsze z nich to towarzystwo majątkowe i życiowe, PTE, TFI i spółka zarządzająca aktywami. Na trzecim poziomie znalazłyby się firmy świadczące wyspecjalizowane usługi dla grupy, czyli zajmujące się informatyką, kadrami, zarządzaniem nieruchomościami itp.
Obecnie towarzystwo majątkowe pełni funkcje spółki matki, znaczna cześć grupy skupiona jest wokół PZU Życie, a część funkcji administracyjnych dublowana jest w poszczególnych towarzystwach. Faktyczne prerogatywy zarządu PZU uniemożliwiają pełną kontrolę nad grupą. Najważniejszym celem tworzenia holdingu (proces ten potrwa kilka lat) będzie więc klarowny podział kompetencji osób odpowiadających za zarządzanie w grupie i spółkach zależnych.
Odchudzanie oddziałów
Jeszcze przed utworzeniem holdingu konieczna będzie przebudowa struktury spółek składowych. Bolesne zmiany czekają majątkowe PZU. Spółka już rozpoczęła centralizację systemu likwidacji szkód. Od trzech tygodni działa sześć telecentrów, które od stycznia mają przyczynić się do uproszczenia procedur likwidacji szkód komunikacyjnych.
Stopniowo redukowane więc będą funkcje administracyjne w oddziałach terenowych, a nacisk kładziony będzie na rozbudowę działów obsługowych i sprzedażowych.
Restrukturyzacja struktury terenowej wiąże się ze zmianami kadrowymi. W obawie przez zwolnieniami związki zawodowe wynegocjowały pięcioletnie gwarancje zatrudnienia (pakiet socjalny czeka na podpis Eureko). Oznacza to, że duża liczba pracowników administracyjnych będzie musiała zostać przekwalifikowana. Nie obejdzie się też bez stopniowej redukcji zatrudnienia.
Przebudowa struktury sprzedaży trwa już drugi rok w PZU Życie. Utworzono sieć akwizycji ubezpieczeń indywidualnych. Powstają plany łączenia struktur sprzedaży polis życiowych i majątkowych. W tym celu można wykorzystać istniejącą już spółkę dystrybucyjną PGUF.
Nowe rynki
PZU chce też zaistnieć na nowych segmentach rynku. Choć grupa posiada bogatą paletę produktów, nie zawsze są one prawidłowo zarządzane. Brakuje osób odpowiedzialnych za konkretny produkt na wszystkich jego etapach. W konsekwencji w portfelu towarzystwa majątkowego wciąż dominują ubezpieczenia komunikacyjne, a w spółce życiowej — polisy grupowe.
Już rok temu Jerzy Zdrzałka, ówczesny prezes PZU, mówił o planach wejścia na rynek zdrowotny. Prace nad tym projektem trwają. Rozwój tego segmentu ubezpieczeń wciąż blokuje jednak brak uregulowań prawnych.