MSP nie ukrywa, że chce, aby PZU było partnerem państwa w realizowaniu przedsięwzięć gospodarczych. Według projektu prospektu emisyjnego, już w połowie 2001 r. grupa PZU była zaangażowana w ponad 20 spółkach nie związanych bezpośrednio z działalnością ubezpieczeniową. Traciła jednak na tych inwestycjach.
Jednym z podstawowych argumentów przeciwników oddania kontroli nad PZU w ręce Eureko jest wpływ największej grupy ubezpieczeniowej na gospodarkę. Chodzi tu nie tylko o ogromny udział PZU w finansowaniu długu Skarbu Państwa, ale też o zaangażowanie w dziedziny niekoniecznie związane z działalnością ubezpieczeniową. Wiesław Kaczmarek, minister skarbu, przyznał niedawno, że chciałby, aby PZU było partnerem Skarbu Państwa w realizowaniu projektów gospodarczych. Arnold Hoevenaars i Ernst Jansen, szefowie Eureko, ostrzegają tymczasem, że inwestowanie zgodne z interesem rządu może być niebezpieczne dla PZU i jego klientów.
Projekt prospektu emisyjnego pokazuje tymczasem, że już teraz grupa PZU zaangażowana jest w około 20 spółkach nie związanych z działalnością ubezpieczeniową. Grupa kapitałowa PZU składa się z 28 podmiotów, z których ponad dziesięć nie zajmuje się w żaden sposób ani sprzedażą, ani obsługą, ani dostarczaniem usług ubezpieczeniowych, a siedem z nich nie działa nawet na rynku usług finansowych. Grono spółek „egzotycznych” z punktu widzenia podstawowej działalności PZU rośnie, jeżeli przeanalizujemy listę inwestycji w podmioty niepubliczne, realizowanych zwłaszcza przez PZU Życie.
O tym, jak bardzo atrakcyjnym partnerem może być PZU dla Skarbu Państwa, przekonuje kilka inwestycje przeprowadzonych przez PZU Życie. W 1999 r. życiowa spółka kupiła od SP pakiety akcji fabryki Wyrobów Precyzyjnych VIS oraz Krakowskiej Fabryki Armatur, inwestując łącznie ponad 57 mln zł. W obu tych przypadkach — poza samą ceną zakupu — PZU Życie zobowiązało się także do podwyższenia kapitału akcyjnego spółek odpowiednio o 25 mln zł (razem z NFI Progress) i 30 mln zł. Dodatkowo w październiku 1999 r. PZU Życie udzieliło 19 mln zł pożyczki fabryce VIS. W obu tych przypadkach spółka zmuszona była też przeprowadzać kosztowne programy restrukturyzacyjne i podjęła inne kosztowne zobowiązania wynikające z uczestnictwa w procesie prywatyzacji.
Jeszcze bardziej kontrowersyjnymi inwestycjami — podjętymi w czasach, gdy szefem PZU Życie był Grzegorz Wieczerzak — było utworzenie Grupy Multimedialnej oraz udział w Telewizji Familijnej. Oba te przedsięwzięcia postrzegane były jako inicjatywy polityczne, zmierzające do utworzenia (dzięki pieniądzom państwowych firm) grup medialnych powiązanych ze znajdującą się wtedy u władzy ekipą prawicową. Telewizja Familijna wystartowała dzięki środkom uzyskanym od takich firm, jak PSE, KGHM czy PKN Orlen, a Grupa Multimedialna nie zdołała przeprowadzić inwestycji na rynku mediów i okazała się niewypałem. Według projektu prospektu emisyjnego PZU, wartość inwestycji PZU Życie w tę spółkę wynosiła w połowie 2001 r. 15,2 mln zł.
Według nie potwierdzonych informacji uzyskanych przez „PB”, Wiesław Kaczmarek także chętnie wykorzystałby kapitały ubezpieczyciela w realizacji ambitnych, ale ryzykownych projektów. Eksperci resortu analizowali ponoć niedawno pomysł konsolidacji przy użyciu tych środków rynkowych konkurentów TP SA. Minister Kaczmarek ma doświadczenie w realizacji tego rodzaju przedsięwzięć, zdobyte m.in. podczas tworzenia Polkomtelu.
Poza lokatami w spółki niepubliczne PZU i PZU Życie inwestują też w giełdowe spółki. Według projektu prospektu emisyjnego, w połowie 2001 r. akcje spółek publicznych i niepublicznych stanowiły łącznie około 8 proc. zgromadzonych przez nie aktywów. W przypadku PZU ich wartość wynosiła ponad 752, 6 mln zł, a PZU Życie — ponad 1 mld zł. Nie były to jednak inwestycje udane. Łączna strata PZU w pierwszej połowie 2001 r. z tytułu inwestycji w akcje i udziały wyniosła 131,2 mln zł, a PZU Życie — 137,3 mln zł.



