PZU wychodzi na zdrowie

Dzięki przejęciom i rosnącej liczbie klientów PZU Zdrowie staje się coraz ważniejszym graczem na rynku prywatnej opieki medycznej

Ubezpieczeniowy gigant jest coraz bardziej widoczny na rynku prywatnych usług medycznych, a jego zdrowotne ramię wbija kolejne flagi na mapie Polski. Na początku czerwca PZU Zdrowie poinformował o przejęciu gdańskiej przychodni Revimed. Ta niewielka placówka specjalizująca się w rehabilitacji i medycynie pracy ma posłużyć jako podstawa do stworzenia w Trójmieście przychodni, działającej pod marką PZU Zdrowie.

— Podobnie jak to stanie się z innymi przejmowanymi przez nas podmiotami, Revimed zostanie rozbudowany o część specjalistyczną i diagnostyczną oraz czeka go rebranding. Proces inwestycyjny chcemy zakończyć w pierwszym kwartale 2018 r. Docelowo wszystkie nasze placówki mają oferować szeroką gamę usług i specjalizacji — mówi Julita Czyżewska, prezes PZU Zdrowie. Należąca do ubezpieczeniowego giganta spółka od dwóch lat jest bardzo aktywna na polu przejęć. W ten sposób buduje sieć placówek medycznych, która ma umożliwić jej świadczenie usług nie tylko za pomocą zewnętrznych partnerów, ale także własnych, wzorcowych przychodni. Tym samym ubezpieczyciel rzuca rękawicę takim firmom, jak Lux Med, Medicover czy Enel-Med, które od lat dominują w segmencie prywatnej opieki zdrowotnej.

— Już dziś zapewniamy opiekę pacjentom w ok. 40 placówkach własnych i jesteśmy zainteresowani zakupem kolejnych. Nasz plan zakłada zbudowanie ogólnopolskiej sieci 60 przychodni, działających pod marką PZU Zdrowie. Nie będziemy ograniczać się tylko do akwizycji. Jeśli zajdzie taka potrzeba, to jesteśmy gotowi na budowanie nowych placówek od zera — mówi Julita Czyżewska. 60 własnych placówek medycznych to już liczba, która pozwoli skutecznie konkurować z Lux Medem (blisko 200 własnych przychodni) czy Medicover (100 centrów medycznych). PZU Zdrowie ma pieniądze na ekspansje. Zakład matka przeznaczył na ten cel 450 mln zł. Ta kwota ma pozwolić PZU osiągnąć od 2020 r. co najmniej 1 mld zł przychodów z sektora zdrowotnego. PZU Zdrowie rywalizuje z firmami abonamentowymi nie tylko o miejsce, ale także o klientów. — Oferujemy firmom, które korzystają z naszych ubezpieczeń ochronnych dla swoich pracowników, możliwość zakupu dla nich także naszych produktów zdrowotnych. Chcemy łączyć ofertę ubezpieczeniową ze zdrowotną — podkreśla Julita Czyżewska.

PZU Zdrowie ma 1 mln klientów, którzy korzystają z jego produktów zdrowotnych. Zdecydowana większość z nich wybiera ubezpieczenia, choć w ofercie firmy są także produkty abonamentowe. — Abonamenty są źle kojarzone przez klientów z uwagi na kolejki, które utrudniają dostęp do lekarza. Dlatego coraz więcej osób decyduje się na zakup ubezpieczenia, które gwarantuje wizytę u lekarza w określonym czasie — mówi Julita Czyżewska. Choć liczby, które stoją za PZU Zdrowie, są coraz bardziej imponujące, to Adam Pustelnik, prezes firmy doradczej AhProfit, ocenia, że jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie na to, by ogłosić rynkowe zwycięstwo ubezpieczyciela.

PZU ma potencjał, by stać się liczącym graczem na tym rynku. Może zaoferować trzy benefity — pracowniczy, życiowy i zdrowotny — w jednym produkcie. Nie widać jednak, by ekspansja na rynku zdrowotnym była ważnym elementem jego strategii — podkreśla Adam Pustelnik. W jego ocenie to sprawia, że duzi gracze na rynku prywatnej opieki zdrowotnej mogą — przynajmniej na razie — nie czuć się zagrożeni przez działania PZU.

 

OKIEM KONKURENTA
Najważniejsza jest dostępność

ARTUR BIAŁKOWSKI, wiceprezes Medicover Polska

Dajemy wybór swoim pacjentom. Dlatego obok abonamentów czy indywidualnych usług medycznych mamy również w swojej ofercie ubezpieczenia. Jednak z naszego doświadczenia wynika, że forma opieki medycznej jest drugorzędna. Pacjenci kierują się przede wszystkim zakresem i jakością usług oraz lokalizacją, czyli dostępnością w danym regionie do placówek medycznych. Dzięki różnorodności świadczenia opieki medycznej nasza dostępność i elastyczność jest dobrze oceniana przez pacjentów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu