PZU wypłaci 50 proc. dywidendy z zysku netto za 2005 rok, łącznie 1,35 mld zł, tak jak proponował zarząd spółki - zdecydowało w środę walne zgromadzenie akcjonariuszy (WZA). Dywidenda na jedną akcję wyniesie 15,66 zł.
Uchwałę w sprawie dywidendy przyjęto głównie głosami Skarbu Państwa. Największy mniejszościowy akcjonariusz - Eureko (32,12 proc. akcji) - wstrzymał się od głosu. Dywidenda będzie wypłacona 24 sierpnia.
W trakcie WZA PZU Skarb Państwa przesłał komunikat prasowy, w którym poinformował, że będzie głosował za wypłatą dywidendy w wysokości 50 proc. zysku spółki za 2005 rok. W komunikacie podpisanym przez wiceministra skarbu Pawła Szałamachę stwierdzono, że "wynik miał charakter jednorazowy" i w dużej mierze był spowodowany rozwiązaniem rezerw w spółce zależnej - PZU Życie.
Były prezes PZU Cezary Stypułkowski wyjaśnił jednak w czasie WZA, że zmiany w rezerwach w PZU Życie nie spowodowały obniżenia ich poziomu.
W komunikacie MSP napisano też, że "decyzja o podziale zysku ma także inny wymiar. MSP jest świadome, że akcjonariusz mniejszościowy spółki posiadający 32 proc. akcji (na dzień 13 kwietnia 2006), który zgłasza nieuzasadnione roszczenia wobec większościowego akcjonariusza tj. Skarbu Państwa RP, będzie używał pieniędzy, które uzyska z dywidendy na atakowanie rządu polskiego, tj. nękanie procesami, prowadzenie lobbingu i czarnego PR".
Podczas WZA nie przedstawiono tego komunikatu, akcjonariusze dowiadywali się o nim od dziennikarzy. Przedstawicielka Skarbu Państwa Agata Rowińska nie odpowiedziała na pytania reprezentującego Eureko Ernsta Jansena o powody decyzji Skarbu Państwa o poziomie dywidendy.
Jansen powiedział potem dziennikarzom, że uważa reakcję Skarbu Państwa za "dziecinną", a komunikat jest polityczny. "Zakładanie, że Eureko potrzebuje tych pieniędzy, by wytoczyć proces Polsce, jest dziecinne. Nie można przypuszczać, że opinia publiczna jest tak głupia, by w to uwierzyć. To zadziwiający komunikat, który w mojej opinii pokazuje, że Skarb Państwa zaczyna rozumieć, że jest w bardzo trudnej pozycji" - dodał.
Jansen podkreślił, że SP nie powinien uskarżać się na fakt, że Polska podpisała z Holandią umowę uprawniającą Eureko do wnoszenia spraw do arbitrażu.
Głosami Skarbu Państwa z porządku obrad zdjęto punkty, w których zarząd miał przedstawić informację o systemie motywacyjnym dla wyższej kadry kierowniczej oraz o postępie prac nad przygotowaniem publicznej oferty akcji spółki. Oba punkty umieszczono w porządku obrad na wniosek Eureko.
Rowińska powiedziała, że informacja o przygotowaniu do oferty publicznej jest bezprzedmiotowa, ponieważ Komisja Papierów Wartościowych i Giełd pozostawiła wniosek PZU bez rozpoznania. Poinformowała Jansena, że odbiera mu głos, a wniosek pełnomocnika Skarbu Państwa jest zgodny z prawem. "PZU nie jest spółką publiczną, więc nie obowiązują jej zasady dobrych praktyk" - dodała.
Jansen wyraził wielkie zaskoczenie wnioskiem Skarbu Państwa. Przypomniał, że oferta publiczna była jednym z celów umowy prywatyzacyjnej PZU i nigdy nie została zakwestionowana przez MSP. Zdaniem Eureko, choć PZU nie jest spółką publiczną, to jednak wielokrotnie WZA powoływało się na zasady dobrych praktyk, obowiązujące spółki publiczne. Jansen podkreślił, że akcjonariusze mniejszościowi mają prawo zapoznać się z informacjami, które zdjęto z porządku obrad.
Mecenas Witold Jurcewicz, reprezentujący Eureko, powiedział, że kodeks spółek handlowych nie stanowi jasno, iż można zdjąć z porządku obrad wnioski zgłoszone przez akcjonariuszy mniejszościowych.
Jansen powiedział też dziennikarzom, że decyzja SP oznacza brak szacunku dla mniejszościowych akcjonariuszy. "To bardzo agresywny sposób postępowania z zagranicznymi inwestorami. Prawo w Polsce zezwala na wniesienie punktu do obrad przez akcjonariusza posiadającego 10 proc. akcji. Jeśli się to ignoruje, oznacza to postępowanie dyktatorskie, narzucające innym inwestorom decyzje większościowego akcjonariusza" - dodał.
Eureko nie wie jeszcze, czy zaskarży uchwałę WZA wykreślającą dwa punkty porządku obrad. "Będziemy walczyć o swoje prawa" - zastrzegł Jansen.
Na WZA informację o sprawozdaniach finansowych PZU, przedstawiał Stypułkowski, który został o to poproszony przez obecnego prezesa PZU Jaromira Netzla. Netzel ustosunkował się jedynie do pytań akcjonariuszy o strategię spółki. Powiedział, że w strategii będzie "kontynuacja", choć są możliwe jej modyfikacje.
Obecnie Skarb Państwa ma 55,09 proc. akcji PZU, holenderska grupa ubezpieczeniowa Eureko - 32,12 proc. akcji, fundusz Manchester Securities - 3,61 proc., a pozostali drobni akcjonariusze - pracownicy oraz osoby i instytucje, które odkupiły akcje pracownicze - 9,18 proc. akcji.



