PZU Życie grozi postępowanie antymonopolowe – prasa

05-11-2004, 08:02

PZU Życie, broniąc swojej pozycji rynkowej, nie waha się podać do sądu ubogiej szkoły podstawowej ani zjednywać sobie prowizjami kadrowych w firmach. Ale agresywne sposoby blokowania konkurencji ściągnęły na firmę kłopoty - pisze "Gazeta Wyborcza".

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma trafić wniosek o wszczęcie postępowania antymonopolowego przeciwko PZU Życie SA - dowiedziała się "Gazeta".

Precedensową skargę do urzędu chce złożyć sześć firm, spółdzielnia rolnicza oraz szkoła, którym PZU Życie - jak twierdzą - w sposób rażący utrudnia zmianę ubezpieczyciela. W ten sposób spółka grupy PZU ma nadużywać dominującej pozycji na rynku ubezpieczeń pracowniczych.

Rynek grupowych ubezpieczeń pracowniczych jest łakomym kąskiem. Według nieoficjalnych obliczeń PZU Życie kontroluje ponad 80 proc. tego rynku i corocznie zbiera ok. 5 mld zł ze składek. Rzecznik spółki Mikołaj Skorupski podaje, że udział takich ubezpieczeń w portfelu polis grupowych PZU Życie sięga ok. 60 proc., a ochroną objętych jest w nim ok. 5,7 mln osób.

Na pierwszy rzut oka rynek jest konkurencyjny - działa na nim wiele firm. I teoretycznie każdy zakład pracy ma swobodę wyboru, kto ubezpieczy jego pracowników. W praktyce w tysiącach firm ubezpieczyciel jest jeden i ten sam od kilkudziesięciu lat - od 1972 r., gdy rząd dał PZU monopol na polisy pracownicze. Rozporządzenie premiera Piotra Jaroszewicza już od dawna nie obowiązuje, ale PZU Życie odziedziczyło po dawnym monopolu ubezpieczenia pracowników. Nie jest więc tajemnicą, że powodzeniem skargi najbardziej zainteresowane są konkurencyjne firmy, takie

jak np. Allianz i Commercial Union.

Zdaniem skarżących, PZU Życie robi wszystko, żeby firma, raz podpisawszy umowę (w okresie styczeń 1993 - grudzień 2003), już nie chciała, albo wręcz nie mogła się z niej wycofać. W umowach podpisywanych przed 1 stycznia br. kryją się bowiem dwie pułapki: uzależnienie wypowiedzenia umowy od uzyskania zgody co najmniej 75 proc. pracowników (mimo że to zakład, a nie pracownicy jest stroną umowy); obciążenie zakładu kosztem 3-miesięcznej składki, gdy pracownicy chcą zrezygnować z polisy. Te zapisy, znajdujące się w tzw. ogólnych warunkach umów, PZU Życie surowo egzekwuje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / PZU Życie grozi postępowanie antymonopolowe – prasa