PZU Życie zdetronizował

Tomasz Brzeziński
opublikowano: 22-08-2006, 00:00

Mamy (chyba) nowego lidera rankingu krajowych zakładów ubezpieczeń. Został nim PZU Życie, dystansując... majątkowy PZU.

PZU, największy polski ubezpieczyciel, dzierżył palmę pierwszeństwa nieprzerwanie przez ponad 16 lat, czyli od uwolnienia rynku. Jeszcze do niedawna wydawało się, że przynajmniej do końca 2006 r. jego dominacja nie będzie zagrożona. Zgodnie z planem finansowym, przypis składki brutto PZU miał wzrosnąć o 4,2 proc., do blisko 8 mld zł. PZU Życie, wicelider rankingu, zamierzał zebrać z rynku 6,5 mld zł.

Córka na drożdżach

Jednak już na początku roku sprzedażowa maszynka majątkowego PZU dostała zadyszki. Dekoniunktura w kluczowym segmencie ubezpieczeń komunikacyjnych oraz agresywne działania konkurentów sprawiły, że w I kwartale przychody zamiast wzrosnąć, spadły o 0,9 proc. W drugim kwartale regres się jeszcze pogłębił do minus 2,4 proc. Spółka córka, czyli PZU Życie, wręcz przeciwnie — z kwartału na kwartał miała się coraz lepiej. W pierwszym zwiększyła przypis składki o 28,8 proc., w drugim wzrost przyśpieszył do nienotowanego poziomu 44,5 proc. Efekt? W I półroczu PZU Życie udało się zebrać już 3,92 mld zł składek, a majątkowemu PZU — tylko 4,08 mld zł.

Topniejąca różnica

Drugie półrocze jest w PZU zwykle gorsze — majątkowa spółka zbiera miesięcznie średnio o 100 mln zł mniej niż w pierwszej połowie roku. Zakładając, że udało się jej zahamować spadek sprzedaży (co jest mało prawdopodobne) — na koniec lipca przypis składki brutto wyniósłby 4,67 mld zł. Z kolei, jeśli PZU Życie udało się utrzymać tempo z II kwartału, to osiągnął ze sprzedaży polis przynajmniej 4,66 mld zł. Dystans zmalałby więc praktycznie do zera, a PZU Życie wyjdzie na prowadzenie już w tym miesiącu, głównie dzięki bancassurance (choć wzrost odnotowywany jest w ubezpieczeniach indywidualnych i grupowych). Ale zwycięstwo nie jest efektem jednej dużej umowy z PKO BP. Przychody spółki mocno rosną dzięki współpracy z Bankiem Millennium i BGŻ. Co więcej, przewaga nad PZU może się powiększać w kolejnych miesiącach, bo PZU Życie jest w przeddzień zawarcia kolejnej umowy dystrybucyjnej — tym razem z Bankiem Pocztowym.

Bankowy dopalacz

PZU Życie dzięki 945 mln zł przychodów z bancassurance umocnił się też na pierwszej pozycji na rynku ubezpieczeń na życie. Ale profity ze współpracy z bankami czerpią również inni liderzy wzrostów: Allianz Życie (701 mln zł) i Aegon TUnŻ (430 mln zł). Łącznie trzy firmy uzyskały poprzez kanał bankowy w I półroczu blisko 2,2 mld zł (dla porównania, według danych nadzoru, przypis składki całego sektora z bancassurance wyniósł w ubiegłym roku 2,3 mld zł). Ten bankowy dopalacz spowodował, że w I półroczu przychody krajowych zakładów ubezpieczeń na życie były o blisko 2 mld większe niż towarzystw sprzedających polisy majątkowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Brzeziński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu