Qumak ma chętnych na nowe akcje

opublikowano: 08-08-2017, 22:00

W lipcu zawiodły fundusze, ale firma IT znów próbuje zdobyć kapitał i wrócić do walki o większe zlecenia. Pomóc mają inwestorzy z branży — nie tylko informatycznej

Qumak, integrator zajmujący się m.in. outsourcingiem IT i automatyką — od budynków po porty lotnicze, miał kiepski początek roku. Po słabych wynikach, spowodowanych m.in. odpisami na jeden z dużych kontraktów informatycznych — ISOK, zawiodła komunikacja z ubezpieczycielami. Efektem było obniżka ratingu finansowego Qumaka, na czym ucierpiały limity kredytowe u dostawców, co natomiast wywołało nerwową reakcję banków. W rezultacie wzrosło zapotrzebowanie spółki na kapitał obrotowy. Mieli jej pomóc najwięksi akcjonariusze, ale ostatecznie nie objęli uchwalonej w czerwcu emisji [patrz ramka].

Spodziewam się, że w czwartym kwartale pojawią się wyraźne efekty oszczędności. Cały rok zakończymy jednak raczej pod kreską — mówi Wojciech Włodarczyk, p.o. prezesa Qumaka.[FOT. ARC]
Zobacz więcej

POWOLI DO PRZODU:

Spodziewam się, że w czwartym kwartale pojawią się wyraźne efekty oszczędności. Cały rok zakończymy jednak raczej pod kreską — mówi Wojciech Włodarczyk, p.o. prezesa Qumaka.[FOT. ARC]

Za Euvikiem firmy sznurem

Zarząd, którym od połowy czerwca kieruje jako p.o. prezesa Wojciech Włodarczyk, delegowany z rady nadzorczej (po rezygnacji Tomasza Laudego), nie składa jednak broni. Jutrzejsze walne zajmie się uchwałą o kolejnej emisji — do 30 mln akcji, bez ceny minimalnej. Tym razem Qumak nie ograniczy się do największych akcjonariuszy. W sukurs mają mu przyjść nowi inwestorzy.

— Mamy nową grupę potencjalnych inwestorów zainteresowanych objęciem akcji. To inwestorzy branżowi — dwie spółki z branży IT i jedna okołobudowlana — które uważają, że po zaangażowaniu kapitałowym będzie pole do współpracy i wspólnego rozwoju — mówi Wojciech Włodarczyk.

W połowie czerwca w akcjonariacie Qumaka ujawniło się porozumienie akcjonariuszy z udziałem 5,59 proc. głosów. W jego skład wchodzą m.in. krakowska spółka IT Works i powiązana z nią grupa Euvic (jego prezes Wojciech Wolny wszedł do rady nadzorczej Qumaka). Zdaniem Wojciecha Włodarczyka, właśnie pojawienie się Euvica w akcjonariacie wywołało zainteresowanie kolejnych inwestorów z branży. Niedobór kapitału utrudnia Qumakowi działalność operacyjną. Od marca firma ma problemy ze składaniem ofert dotyczących bardziej kapitałochłonnych projektów, m.in. ze względu na ograniczone gwarancje finansowe.

— Na razie skupiamy się na mniejszych i krótszych przedsięwzięciach, w których pieniądze szybko wracają do spółki — wyjaśnia p.o. prezesa.

Przestrzeń do cięć

Spółka próbuje też ratować się oszczędnościami. Zdaniem Wojciecha Włodarczyka, możliwości ograniczenia kosztów są spore, m.in. na poziomie ogólnego zarządu i administracji.

— Koszty nie mogą być na takim samym poziomie jak w czasach, kiedy mieliśmy dwa razy większą sprzedaż. Przy okazji zmiany zarządu spłaszczyliśmy strukturę, eliminując kilka szczebli. Staramy się też ograniczyć koszty biur w Warszawie i innych miastach. W skali roku jesteśmy w stanie na tym zaoszczędzić około 6 mln zł — mówi szef Qumaka.

Chce kontynuować większość planów poprzedniego zarządu.

— Jednym z fundamentów ma być outsourcing. Zintegrowaliśmy ten biznes w jednym pionie. Mocno na niego stawiamy i spodziewamy się, ze docelowo może dawać Qumakowi nawet 10 mln zł rocznej EBITDA i kilkadziesiąt milionów złotych przychodów — mówi Wojciech Włodarczyk.

Qumak chce też kontynuować biznes w obszarze IT i infrastruktury, choć myśli o wygaszeniu dwóch, trzech mniej rentownych linii biznesowych Jednym z flagowych projektów firmy miał być symulator lokomotywy. Niedawno jednak odstąpiła od pierwszej umowy dotyczącej tego produktu — z giełdowym Newagiem. P.o. prezesa zapewnia, że nie rezygnuje z planów rozwoju symulatorów.

— Na razie projekt jest zawieszony, ale będziemy go kontynuować po udanej emisji. Nadal jednak oferujemy symulatory, np. Kolejom Mazowieckim. Niebawem zaczniemy prace nad innym symulatorem, projekt będzie współfinansowany przez NCBR — mówi Wojciech Włodarczyk.

Szansa na ISOK

Spółka widzi też szansę na kontynuację prac nad ISOK, czyli Informatycznym Systemem Osłony Kraju przez nadzwyczajnymi zagrożeniami. W czerwcu 2016 r. zamawiający, Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej (KZGW), zrezygnował z realizacji piątego etapu umowy z Qumakiem na wdrożenie systemu. Obecnie trwa spór, w którym obie strony domagają się płatności (KZGW kary umownej, Qumak wynagrodzenia), próbują jednak dojść do porozumienia. — Spodziewam się, że podpisanie ugody i umowy na realizację piątego etapu może nastąpić jeszcze w tym roku — mówi p.o. prezesa.

 

Nieudana emisja

Czerwcowa uchwała o emisji 13 mln akcji serii L miała 100-procentowe poparcie obecnych na walnym funduszy: Avivy, NN, PZU Złota Jesień, Bankowego i Nordei.

— Chcieliśmy jak najszybciej pozyskać pieniądze z emisji. Od początku była przygotowywana z myślą o naszych największych akcjonariuszach, którzy na walnym wyrazili chęć jej objęcia. Niestety po walnym jeden z funduszy zaczął wycofywać się z akcjonariatu, co sprowadziło kurs do niskiego poziomu. W rezultacie inni też zrezygnowali z objęcia emisji, nie mogąc uzasadnić zakupu akcji po cenie sporo wyższej niż rynkowa — wyjaśnia Wojciech Włodarczyk, p.o. prezesa Qumaka.

OKIEM EKSPERTA

Emisja potrzebna jak powietrze

MAREK JURZEC,

analityk BDM

W biznesie, w którym działa Qumak, potrzebne są fundusze na kapitał obrotowy, a obecnie ich nie ma. Dlatego bez pieniędzy z emisji firma raczej sobie nie poradzi. Obecna wycena Qumaka jest dość niska. Euvic skusił się przy wyższej, ale nie wiemy, jakie ma zamiary. Spółka chce pozyskać około 30 mln zł. Aby uzasadnić taką wycenę, Qumak musiałby wypracować około 5 mln zł zysku — tyle miał ostatnio w 2013 r. Integrator zapowiadał, że w drugiej połowie roku ma wyjść na zero, m.in. dzięki kontraktowi na symulator lokomotywy, a ostatnio umowa została rozwiązana, więc nie ma na to szans. Rozwijany przez spółkę biznes outsourcingowy wygląda perspektywicznie, ale obecnie jest we wczesnej fazie rozwoju i nie wpływa istotnie na wyniki. Źródłem poprawy rezultatów mogłoby być cięcie kosztów, np. ograniczenie wynajmowanej powierzchni biurowej i zamiana lokalizacji na mniej prestiżową.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu