Quo vadis Europo?

opublikowano: 26-09-2019, 22:00

Gdyby Unia Europejska powołała własną armię, mogłoby się okazać, że nie mamy wspólnych wartości, których chcemy bronić.

IX EUROPEJSKIE FORUM NOWYCH IDEI

Czy Unia Europejska po niedawnych wyborach zmieni front działania i postawi na większą integrację członków? Petro Poroszenko, były prezydent Ukrainy, uważa, że dla jego kraju UE jest przyszłością.
Zobacz więcej

NOWY PARLAMENT, STARE PROBLEMY:

Czy Unia Europejska po niedawnych wyborach zmieni front działania i postawi na większą integrację członków? Petro Poroszenko, były prezydent Ukrainy, uważa, że dla jego kraju UE jest przyszłością. Fot. ARC

Czy Unii Europejskiej (UE) w powyborczej odsłonie będzie można przypisać określenie „wiele prędkości i różne kierunki”? Pytanie to postawili organizatorzy Europejskiego Forum Nowych Idei (EFNI). Do debaty o kondycji oraz przyszłości wspólnoty zaprosili byłego prezydenta Ukrainy Petro Poroszenkę, byłego premiera Słowacji Mikulasa Dzurinda oraz Alojza Peterle, pierwszego premiera Słowenii, uczestniczącego w procesie odłączania kraju od Jugosławii. W rozmowach towarzyszyli im Jerzy Buzek, były premier, i Konrad Szymański z resortu spraw zagranicznych.

— Unia odgrywa pozytywną rolę dla naszego wzrostu gospodarczego i dobrobytu. Może ją odgrywać także w odniesieniu do polskiego bezpieczeństwa w tej części Europy. Nie bez powodu jednak mamy do czynienia z dyskusją o kryzysie UE. Status quo projektu europejskiego jest nie do utrzymania. Wypieranie jego problemów i słabości nie jest rozwiązaniem — powiedział Konrad Szymański.

Paneliści zauważyli duży dysonans w postrzeganiu wspólnoty — z jednej strony dwie trzecie mieszkańców Starego Kontynentu popiera członkostwo ich krajów, z drugiej — ponad połowa spodziewa się, że Unia upadnie za 10 lub 20 lat. Były premier Słowenii podkreślił więc, że UE potrzebuje dziś nakreślenia konkretnych celów i działania, które ułatwi jej konkurowanie w zakresie gospodarczym i handlowym ze Stanami Zjednoczonymi, z Chinami, ale także Rosją, która zyskuje nowe wpływy na świecie. A Unia nie jest zjednoczona — np. w zakresie polityki klimatycznej, ale zwłaszcza emigracyjnej. Państwa zaczynają oczekiwać luźniejszych relacji, a w polityce do głosu dochodzi ponadto populizm.

— UE nie będzie odgrywać znaczącej roli w świecie bez wspólnych mianowników. Ich brak osłabia skuteczność działania — podkreślił Alojz Peterle.

Zauważył, że gdyby Unia utworzyła własną armię, nie mając spajających ją wartości, mogłoby się okazać, że żołnierze nie mają o co walczyć. Brakuje idei, za które obywatele są gotowi ginąć, jak dzieje się to w przypadku obrony własnego kraju. Petro Poroszenko sam siebie określił mianem „europejskiego optymisty”.

Jego zdaniem Wielka Brytania, inicjując brexit, popełniła duży błąd. Podkreślił natomiast, że Unia Europejska jest przyszłością Ukrainy. Obecnie 70 proc. Ukraińców popiera przystąpienie kraju do Unii, a 56 proc. widzi kraj w strukturach NATO.

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu