Rachunek za II wojnę światową

aktualizacja: 07-05-2018, 11:16

Ciężko policzyć wartość zniszczeń, a jeszcze trudniej ludzkiego życia, są jednak tacy, którzy się tego wyzwania podejmują. Kwestia odszkodowań za II wojnę światową budzi kontrowersje, bo rodzi podejrzenia o negowanie powojennego ładu międzynarodowego.

Nad ranem, 7 maja 1945 r., we francuskim Reims niemieccy dowódcy podpisali bezwarunkową kapitulację przed zachodnimi aliantami. Na kategoryczne żądanie Stalina ceremonię powtórzono następnego dnia w Berlinie, w kwaterze Żukowa. W Moskwie był już 9 maja, dlatego to ten dzień w krajach bloku wschodniego obchodzony był (a w wielu wciąż jest) jako święto zakończenia wojny.

Feldmarszałek Wilhelm Keitel podpisuje akt bezwarunkowej kapitulacji w Berlinie 8 maja 1945 r.
Zobacz więcej

Feldmarszałek Wilhelm Keitel podpisuje akt bezwarunkowej kapitulacji w Berlinie 8 maja 1945 r.

Był to najtragiczniejszy konflikt w historii ludzkości. Straty wśród ludności cywilnej wyniosły 33 mln osób. Każdy kraj na swój sposób starał się oszacować zniszczenia oraz koszt strat osobowych stosując różnorodne metody. Do tematu od kilku lat wraca dr Grzegorz Kostrzewa Zorbas z Wojskowej Akademii Technicznej, który oszacował straty na kilka bilionów złotych i uważa, że możemy domagać się odszkodowań od Niemiec:
- Moje śledztwo wykazało, że Polska nigdy formalnie nie zrzekła się odszkodowań, ponieważ taki dokument powinien znajdować się w archiwum ONZ, a tam go po prostu nie ma. - tłumaczy dr Kostrzewa Zorbas. 

O metodach szacowania strat i dyplomatycznych podstawach do żądania reparacji opowiada dr Grzegorz Kostrzewa Zorbas:


Odnośnie podstaw prawnomiędzynarodowych polskich żądań przeciwnego zdania jest prof. Jerzy Menkes, prawnik z SGH. Uważa on, że ewentualne roszczenia podważają powojenny ład międzynarodowy.:
- Rezygnacja z odszkodowań wobec powojennych Niemiec była wspólna dla wszystkich Aliantów i wynikała z doświadczeń po I wojnie światowej, gdy olbrzymie reparacje doprowadziły do zniszczenia niemieckiej gospodarki i dojście Hitlera do władzy. - tłumaczy prof. Menkes.

Całość rozmowy z profesorem Menkesem:

Szacowana wartość dzieł zrabowanych przez Niemców i Rosjan w Polsce w latach 1939-45 wynosi 30 mld dolarów. Katalog utraconych dzieł sztuki zawiera setki tysięcy obiektów, które co jakiś czas "wypływają" na aukcjach. Ich odzyskiwaniem dla Polski zajmuje się zespół kierowany przez Jacka Milera z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego:
- W ostatnich latach pojawia się ich najwięcej, ponieważ na aukcje trafiają zbiory dziedziczone przez spadkobierców pokolenia wojennego. Dziadkowie przepisują dzieła sztuki kolejnym pokoleniom, które nie znają historii obiektów i wystawiają je na sprzedaż. - tłumaczy Miler.

Całość rozmowy na temat rewindykacji dzieł sztuki, najcenniejszych stratach i współpracy ze służbami specjalnymi:

W kontekście odszkodowań i reparacji za II wojnę światową ciekawa jest również historia redukcji długu RFN. Kanclerz Konrad Adenauer zawarł porozumienie z wierzycielami, na mocy którego spłacał zobowiązanie tylko pod warunkiem dynamicznego rozwoju jego kraju. Więcej szczegółów TUTAJ.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Rachunek za II wojnę światową