KGHM nie ujął w rewelacyjnych wynikach I kwartału wysokich strat na transakcjach zabezpieczających. A poza tym podniesie prognozy.
Giełdowi gracze bez entuzjazmu przyjęli wyniki finansowe KGHM za pierwszy kwartał tego roku, mimo że spółka zarobiła netto 461 mln zł, aż o 100 mln zł więcej od średniej oczekiwań analityków. Na poziomie operacyjnym zysk był jednak zgodny z prognozami.
Ewakuacja inwestorów
Inwestorzy wykorzystali nawet wczorajszą sesję do sprzedaży akcji KGHM. Walory spółki spadały w ciągu dnia o jakieś 0,4 proc. i kosztowały 27,60 zł. To kolejne najniższe notowanie w tym roku.
— Spodziewam się, że inwestorzy, szczególnie zagraniczni, będą wykorzystywać wzrosty cen akcji KGHM do sprzedaży walorów — mówi Tomasz Bardziłowski z DM BZ WBK.
Zdecydowanie dalej idzie Sebastian Słomka z BDM PKO BP.
— Po tak złych wynikach akcje KGHM powinny spaść o 10 proc. — mówi analityk.
Dlaczego? Obaj analitycy zwracają uwagę, że KGHM w I kwartale zaktualizował wyceny nie zamkniętych transakcji zabezpieczających. Straty obniżyły kapitały własne spółki o 695 mln zł, ale nie zostały „przepuszczone” przez rachunek zysków i strat, przez co możliwe było wykazanie tak dobrego wyniku netto.
Niepełne rachunki
— Taki sposób księgowania nie daje pełnego obrazu spółki — dodaje Sebastian Słomka.
— To dodatkowy element ryzyka, który szkodzi wycenie spółki — mówi Tomasz Bardziłowski.
Transakcje zabezpieczające będą miały wpływ na rachunek zysków i strat dopiero wówczas, gdy kontrakty będą wygasały. Jaki? Zobaczymy w kolejnych kwartałach.
Atmosfery wokół spółki nie uratowały nawet zapowiedzi zarządu KGHM podwyższenia tegorocznej prognozy zysku netto, która opiewa na 652 mln zł.
— Od początku wydawało się, że to bardzo konserwatywna prognoza. My zakładamy, że KGHM zarobi około 1 mld zł — mówi analityk DM BZ WBK.