Raczej kupują niż sprzedają

Urszula Stosio
opublikowano: 2001-11-28 00:00

Wczoraj na rynku rządowych papierów skarbowych dominował nastrój oczekiwania na wynik posiedzenia RPP. Część inwestorów realizowała zyski, zwłaszcza na obligacjach 5-letnich, jednak sprzedaż nie trwała długo. Zakupów dokonywano po opublikowaniu wyników przetargu zamiany obligacji, który pokazał, że Ministerstwo Finansów nie będzie akceptować zbyt niskich cen. Na drugiej aukcji zamiany popyt inwestorów na 5-letnie obligacje wyniósł 833 mln zł. Jednak resort finansów zdecydował się jedynie zamienić obligacje o wartości 48,68 mln zł.

Najważniejsza dla rynku okazała się informacja, że rząd zwiększy tegoroczny deficyt budżetowy o 3,8 mld zł. Minister finansów zapowiedział, że zwiększony deficyt będzie finansowany głównie na rynku krajowym. Polska rozpoczęła już jednak sprzedaż dodatkowych, 10- letnich euroobligacji o wartości 250 mln euro. Potrzeby pożyczkowe budżetu do końca 2001 roku będą duże: pozostało 5 mld zł deficytu plus 3,8 mld zł nowelizacji, co daje kwotę 8,8 mld zł. Wpływy z prywatyzacji, według najnowszych szacunków, mają wynieść około 10,14 mld zł, do tej pory na rządowe konto wpłynęło z tego tytułu jednak tylko 6 mld zł, a więc przychody mogą jeszcze osiągnąć około 4 mld zł. Z tego wynika, iż emisje netto mogą wynieść około 4,8 mld zł. Warto dodać, że w ostatnich dwóch miesiącach 2001 r. zapadają papiery warte ponad 11 mld zł. Emisja euroobligacji potrzebna jest więc dla sfinansowania dużych potrzeb pożyczkowych budżetu.

Jest bardzo prawdopodobne, iż środki uzyskane z emisji euroobligacji zostaną wymienione na złote. Spodziewamy się ich wymiany w NBP. Jeśli ona nastąpi, doprowadzi to do zwiększenia nadpłynności i tym samym przyczyni do spadku prawdopodobieństwa wzrostu krótkoterminowych stóp procentowych w grudniu. Spadek kosztów pieniądza na rynku międzybankowym może dodatkowo wzmocnić trend zakupów obligacji.