Radius traci serce do PHN

EG
opublikowano: 2013-11-20 08:00

Żal, rozczarowanie, obawy — targany tymi uczuciami niedoszły inwestor raczej nie pokusi się o przejęcie giganta.

W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) po raz drugi rozpoczęło procedurę wyboru strategicznego inwestora dla Polskiego Holdingu Nieruchomości (PHN), w którym ma nadal 73 proc. akcji. Poprzednia próba spełzła na niczym, choć finał rozmów z grupą Radius był blisko. MSP liczy, że potencjalny inwestor usiądzie do rozmów i tym razem. Zapał dewelopera jest skromny.

— Nie mamy żadnych, pewnych informacji dotyczących tego procesu. Nie wiemy, jak dużą część akcji PHN chce sprzedać skarb i czy nie będzie się to wiązało z obowiązkiem ściągnięcia spółki z giełdy i zaangażowania dużego kapitału na wykup akcjonariuszy mniejszościowych. Termin sprzedaży został po raz kolejny przesunięty. Nie znamy szczegółów dotyczących całego portfela aktywów PHN. Co więcej, w Warszawie, gdzie znajduje się zdecydowana ich większość, sądy są coraz częściej skłonne zwracać spadkobiercom właścicieli nieruchomości przejętych dekretem Bieruta. Nie ma żadnej propozycji, która by ten problem kompleksowo rozwiązała, a potencjalnych roszczeń do działek PHN nie da się w żaden sposób określić — mówi Robert Szustkowski, który kontroluje grupę Radius.

Inwestor przyznaje, że jego niepokój budzi także odejście prezesa Wojciecha Papieraka. Doszło do niego tuż przed rozpoczęciem drugiego etapu prywatyzacji. Ważne są też pieniądze. Rok temu Robert Szustkowski deklarował, że jest w stanie wyłożyć na przejęcie kontroli nad PHN do 500 mln zł. Jednak nie może czekać w nieskończoność.

— Będziemy realizować mniejsze projekty niż PHN, ale z większą dynamiką. Mamy w portfelu projekty inwestycyjne o powierzchni kilkuset tysięcy metrów kwadratowych. Rynek jest dziś pełen okazji. Nie chcę ich tracić w oczekiwaniu na decyzję MSP, która — jak pokazała historia PHN — nie jest pewna do samego końca — mówi Robert Szustkowski.

Według wstępnego harmonogramu, MSP chce oddać kontrolę w nieruchomościowym gigancie w połowie przyszłego roku, już po pobraniu dywidendy za 2013 r. Wkrótce udostępni zainteresowanym komplet dokumentów umożliwiających przeprowadzenie procesu due diligence.

Możesz zainteresować się również: