Rafako jedzie do Chin

Chińczycy pomogą Rafako w budowie bloku w Jaworznie. Takich umów może być więcej, bo ekipa jedzie do Chin.

Podpisanie porozumienia z Chińczykami podbiło wczoraj notowania Rafako, jego spółki matki PBG oraz konsorcjanta Mostostalu Warszawa. Inwestorów ucieszył fakt, że Rafako i Mostostal Warszawa doprosili partnera do realizacji kontraktu, który zakłada budowębloku węglowego na 910 MW dla Tauronu.

Umowę z North China Power Engineering (NCPE) podpisało Rafako, co oznacza, że partner wykona część prac przypisanych polskiej firmie. Nie wiadomo, jaką część. „W celu ochrony interesów spółki warunki handlowe umowy zostały utajnione” — podało Rafako w komunikacie.

Wspólna oferta konsorcjum Rafako i Mostostalu Warszawa ma wartość 4,4 mld zł netto, a umowa z Tauronem powinna zostać zawarta do końca lipca.

Rafako od dawna intensywnie się rozgląda za partnerami z Chin. W czerwcu Jerzy Wiśniewski, główny akcjonariusz budowlanej grupy PBG, która jest właścicielem Rafako, wybiera się do Chin na kolejne rozmowy z potencjalnymi partnerami oraz zamawiającymi.

Scenariusze potencjalnej współpracy rysują się rozmaicie. Z informacji „PB” wynika, że już chińskiemu NCPE Rafako proponowało rolę „partnera w konsorcjum, podwykonawcy i partnera kapitałowego(!)”. Jak wskazuje Jacek Balcer, doradca zarządu PBG, nie oznacza to jednak rozmów nt. sprzedaży akcji Rafako. Propozycje współpracy kapitałowej mówią o gwarancjach finansowych wystawianych przez partnera.

— Jerzy Wiśniewski wielokrotnie zapewniał, że nie prowadzi rozmów dotyczących sprzedaży akcji Rafako. Wręcz przeciwnie — wokół Rafako zamierza odbudować grupę PBG [która jest w upadłości — red.] — mówi Jacek Balcer.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane