Raiffeisen buduje hipoteczny kombinat

opublikowano: 25-11-2014, 00:00

W nowym roku bank uruchomi fabrykę kredytów hipotecznych. Miesięczna produkcja — co najmniej 100 mln zł. Będzie więcej, gdy uruchomi bank hipoteczny

Raiffeisen Polbank wraca do gry na rynku kredytów mieszkaniowych. Sam Raiffeisen, bank małych i średnich firm, nigdy ważnym graczem w hipotekach nie był, ale Polbank kiedyś był prawdziwą wagą ciężką w tej dyscyplinie. W ciągu kilku lat zbudował jeden z największych w kraju portfeli kredytów mieszkaniowych o wartości 15 mld zł.

Zbigniew Kudaś ma opinię bardzo twardego menedżera i szefa. Jest grupa bankowców, która idzie za nim z banku do banku, budując kolejne fabryki hipotek. W Raiffeisenie są już w komplecie.]
Zobacz więcej

GRUPA KUDASIA:

Zbigniew Kudaś ma opinię bardzo twardego menedżera i szefa. Jest grupa bankowców, która idzie za nim z banku do banku, budując kolejne fabryki hipotek. W Raiffeisenie są już w komplecie.] FOT. WM

W ostatnich latach wypadł z gry, a właściwie po połączeniu z Raiffeisenem zupełnie zniknął z rynku. Z danych raportu o kredytach mieszkaniowych Amron-Sarfin wynika np., że w kwietniu tego roku połączony bank sprzedał hipotek za 900 tys. zł. W sam raz, żeby wystarczyło na trzypokojowe mieszkanie w Warszawie w dobrym miejscu. Obecnie Raiffeisen posiada 11. co do wielkości portfel hipoteczny w kraju, który systematycznie się kurczy.

— Bank obecnie prawie nie sprzedaje kredytów mieszkaniowych — przyznaje Zbigniew Kudaś, dyrektor nadzorujący ds. bankowości hipotecznej Raiffeisen Polbanku. To menedżer, którego nikomu, kto zajmuje się tym rynkiem, przedstawiać nie trzeba. W CV ma pracę w GE, Millennium, Kredyt Banku, gdzie dał się poznać jako budowniczy efektywnych i sprawnych struktur sprzedażowych, tzw. fabryk hipotek. W Raiffeisenie, w którym jest od dwóch miesięcy, ma postawić już nie fabrykę, ale cały hipoteczny kombinat.

— Mam do wykonania dwa konkretne zadania: jedno to poprowadzenie projektu budowy banku hipotecznego oraz drugie, równoległe, może nawet pilniejsze, przywrócenie banku na rynek hipoteczny — mówi Zbigniew Kudaś.

Potencjał listów zastawnych

Raiffeisen Polbank to pod względem wielkości aktywów ósmy bank na rynku i w niektórych kategoriach, jak faktoring czy leasing, rzeczywiście jest graczem pierwszoligowym. W innych, jak hipoteki, znajduje się daleko poza pierwszą dziesiątką.

— Duży bank uniwersalny musi mieć porządny produkt hipoteczny i poziom sprzedaży odpowiadający jego wielkości. Nie chodzi o porywanie się na wielkie wolumeny, ale miesięczna sprzedaż rzędu 100 mln zł to jest to, co chcemy osiągnąć w stosunkowo krótkim czasie — wyjaśnia Zbigniew Kudaś. Raiffeisen kończy fazę testowania fabryki hipotek. Rozruch planowany jest na początek przyszłego roku. 100 mln zł miesięcznej produkcji ma ona osiągnąć na koniec roku, choć możliwe, że stanie się to wcześniej. Docelowo wolumeny kredytowe mogą być znacznie większe, ale sama fabryka hipotek nie jest w stanie ich zapewnić, bo do produkcji kredytów potrzebne jest stabilne i niedrogie źródło zaopatrywania w płynność.

Zbigniew Kudaś wskazuje na rynek listów zastawnych, który po zmianach ustawowych może stać się potężnym rezerwuarem finansowania akcji kredytowej, liczonym w miliardach złotych. W Polsce stanowią one obecnie ułamek procentu produkcji hipotecznej, podczas gdy na Zachodzie ponad 30 proc. Raiffeisen chce wziąć udział w budowaniu tego rynku.

— Na przełomie roku wystąpimy do Komisji Nadzoru Finansowego o przyznanie licencji banku hipotecznego — mówi Zbigniew Kudaś.

Nowa branża

W zamyśle Raiffeisena bank hipoteczny ma stać się nie tylko maszynką do pozyskiwania finansowania akcji kredytowej, ale także kompetencyjnym centrum hipotek, gdzie będzie gromadzona wiedza o produkcie, procesie, sprzedaży oraz refinansowaniu. Zbigniew Kudaś uważa, że zmiany w przepisach o listach zastawnych otwierają pole do powstania nowej branży finansowej, wyspecjalizowanej w emisji papierów dłużnych zabezpieczonych hipoteką. Jego zdaniem, bank hipoteczny nie musi działać tylko na rzecz swojej matki, może również świadczyć usługi dla innych banków.

— Obecnie działają trzy banki hipoteczne. Kolejne trzy, wliczając nas, są zainteresowane pozyskaniem licencji. Biorąc pod uwagę pojemność rynku listów zastawnych i koszty związane z prowadzeniem banku hipotecznego, zapewne nie wszystkie banki będą chciały angażować się w budowanie takich instytucji. Tym bardziej że będą mogły plasować emisje za pośrednictwem już istniejących banków hipotecznych — mówi Zbigniew Kudaś. „W dającej się przewidzieć przyszłości” można sobie wyobrazić transakcje sprzedaży portfeli kredytów mieszkaniowych z banków uniwersalnych do hipotecznych, niekoniecznie działających w ramach jednej grupy kapitałowej.

— Bank może w ten sposób uwolnić część kapitałów, sprzedając część portfela, ale nie tracąc relacji z klientem. Z punktu widzenia kredytobiorcy zmienia się właściwie tylko adres spłaty kredytu. Obsługą zadłużenia może zajmować się, na zasadach outsourcingu, jego macierzysty bank — mówi Zbigniew Kudaś. Bank hipoteczny Raiffeisena ma rozpocząć działalność na początku 2016 r.

OKIEM BROKERA

Dobra wieść dla kurczącego się rynku

ALEKSANDRA ŁUKASIEWICZ

doradca zarządu Expandera

Jako broker bardzo dobrze oceniam współpracę ze wszystkimi instytucjami, w których za hipotekę odpowiadał Zbigniew Kudaś. Proces kredytowy był wystandaryzowany, szybki, przejrzysty i przewidywalny, a zasady współpracy z brokerami przyjazne. Dla mnie przyjście Zbigniewa Kudasia do Raiffeisena to bardzo dobra wiadomość, bo oznacza, że na kurczącym się rynku hipotek pojawi się kolejny bank. O ile Wiedeń nie wsadzi silnika od malucha do ferrari, to szybko dojedzie on do 100 mln zł miesięcznej sprzedaży.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy