W komunikacie po decyzji czytamy też, że ostatnie dane ekonomiczne potwierdzają opinię ECB, że zbliżamy się do okresu stabilizacji ekonomicznej, po której nastąpi bardzo stopniowe ożywienie. Komunikat wskazuje, że na dzień dzisiejszy wobec dużej niepewności ekonomicznej, dobrze zakotwiczonych oczekiwań inflacyjnej i ujemnych dynamikach samej inflacji, należy się spodziewać utrzymywania stóp procentowych na obecnych poziomach co najmniej przez następnych kilka miesięcy.
Waluty
Dzięki lepszym nastrojom na giełdach w Europie złoty umacniał się w stosunku do euro przez większość wczorajszego dnia. Dopiero dane ekonomiczne z USA, które poznaliśmy w drugiej części sesji osłabiły apetyt na ryzyko i wpłynęły negatywnie na złotego. Nieznacznie słabsze od oczekiwań okazały się Initial claims. Dodatkowo tylko o włos lepszy od konsensusu ISM non manufacturing także nie zachwycił inwestorów. Pomimo, że przekroczył on wysokie oczekwiania analityków, inwestorzy poczuli niedosyt. Nastroje na rynku sa chwiejne i wystarczy jedna słabsza od oczekiwań dana, aby dolar silnie zyskał kosztem waluty rynków wschodzących. Czy taką daną okażą się dzisiejsze non-farm payrolls? Potencjał drzemiący we wspomnianych danych jest duży. Naszym zdaniem jednak dane wypadną gdzieś w okolicach odczytu z poprzedniego miesiąca. Czyli blisko konsensusu jednakże po tej słabszej stronie.
Giełda
Czwartek przyniósł wyhamowanie silnych spadków na giełdach jakie obserwowaliśmy wcześniej w tym tygodniu. Indeksy w Europie rozpoczęły dzień na lekkich plusach i przez chwilę wydawało się, że sesja zakończy się co najmniej umiarkowanymi wzrostami. WIG20 zyskiwał w pewnym momencie prawie 2%. Jednak wyższa od oczekiwań liczba nowych podań o zasiłek w USA osłabiła optymizm kupujących, sugerując ostrożność przed dzisiejszymi ważnymi danymi o zmianie liczby miejsc pracy w amerykańskim sektorze pozarolniczym. Waga tych danych wynika z obaw, że oczekiwanie odbicie gospodarki będzie powolne na skutek słabej kondycji konsumentów, która jest m.in. pochodną rosnącego bezrobocia. Ostatecznie szanse na dobre zamknięcie sesji w Europie pogrzebały spadki na początku notowań w USA.
W dalszej części amerykańskich sesji, już po zamknięciu tych na Starym Kontynencie, S&P500 ostatecznie zyskał prawie 1%. Powodów zwyżki można upatrywać w lepszych od oczekiwań sierpniowych wynikach sprzedaży dużych sieci detalicznych w Ameryce. Biorąc pod uwagę to oraz lekkie wzrosty w Azji dziś otwarcie sesji w Polsce i Europie możemy być na plusie.
Generalnie wczorajsze odreagowanie po silnych spadkach nie było zbyt duże. Inwestorzy pozostają ostrożni - tym bardziej, że w komentarzach pojawiają się obawy, że tempo poprawy sytuacji w gospodarce jak na razie nie idzie w parze z tempem ostatnich wzrostów.
Biuro Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Banku Polska