Raiffeisen: Kluczem do 1,7 proc. był popyt zagraniczny

Marta Petka-Zagajewska, Wojciech Bogacki
opublikowano: 2010-01-28 11:57

Tempo wzrostu gospodarczego w Polsce w 2009 r. nie rozczarowało i wyniosło 1,7 proc. r/r. W zestawieniu z 5-proc. wzrostem z 2008 r. ubiegłoroczny wynik może wyglądać blado, ale warto pamiętać, że w kwietniu/maju 2009 r. konsensus rynkowy zakładał, że wzrost PKB wyniesie 0,5-0,8 proc. r/r.

W całym roku kluczem do wypracowania wzrostu gospodarczego definitywnie był popyt zagraniczny. Eksport netto wygenerował wzrost o 2,6 pkt proc. Prawie 1 proc. poniżej poziomu z 2008 r. ukształtował się popyt krajowy, na którym negatywnie ważyły spadające inwestycje i redukcja zapasów. W relatywnie dobrej kondycji pozostała konsumpcja, która wzrosła o 2,3 proc. r/r wobec 5,9 proc. r/r rok wcześniej.

Korzystając z opublikowanych danych całorocznych i znanych już poszczególnych wyników pierwszych trzech kwartałów z dużym przybliżeniem oszacować można, jak kształtował się wzrost gospodarczy w IV kwartale. Minione trzy miesiące były zdecydowanie najlepszymi w całym 2009 roku i przyniosły wzrost PKB o 2,9-3,0 proc. r/r. Warto jednak pamiętać, że czwarty kwartał jest pierwszym, który zestawiony zostaje z okresem, gdy uwidaczniały się już skutki światowego kryzysu (IV kw. 2008). Dobrą wiadomością jest fakt, że najprawdopodobniej po raz pierwszy w całym roku spadków nie odnotował popyt krajowy. Wprawdzie jego wkład do wzrostu PKB był mizerny (0,8 pkt proc.) w porównaniu z wciąż silnym eksportem netto (2,1 pkt proc.), ale po raz pierwszy znalazł się na przysłowiowym „plusie”.

Kolejną korzystną informacją jest dobry wynik po stronie aktywności inwestycyjnej. W ostatnich trzech miesiącach 2009 r. inwestycje wyszły z okresu półrocznych spadków i wzrosły o 1,4 proc. r/r. Dużą zasługą może tu być dobra kondycja budownictwa oraz realizacja inwestycji infrastrukturalnych. Nieco słabiej niż we wcześniejszych kwartałach ukształtował się popyt konsumpcyjny, zyskując zaledwie 1,8 proc. r/r. Pokazuje to, że także w 2010r. skala korzystnego wpływu konsumpcji na PKB może tracić na sile. Dużą różnicę w relacji do wcześniejszych kwartałów widać po stronie spożycia zbiorowego, czyli wydatków rządowych. Po silnym impulsie popytowym wygenerowanym przez fundusze publiczne w IV kwartale 2008, napięta sytuacja budżetowa sprawiła, że z biegiem 2009 r. ich wpływ na gospodarkę wyraźnie wyhamowywał, a w ostatnim kwartale wygenerowany przez nie popyt był o 2 proc. niższy niż rok wcześniej.

Dzisiejsze dane nie przyniosły dużego zaskoczenia. Utwierdziły inwestorów co do postępującej stabilizacji polskiej gospodarki. Wyników zbliżonych do IV kwartału, z nieco słabszym wkładem ze strony eksportu netto, oczekujemy w I połowie 2010 r. Druga połowa roku może być już trudniejsza, a w konsekwencji całoroczny rezultat ukształtuje się naszym zdaniem w okolicy 2-proc. wzrostu PKB.

Publikacja tej danej wsparła dziś dodatkowo polską walutę, która zyskuje od rana w wyniku zmniejszenia się globalnej awersji do ryzyka. Zaraz po publikacji EUR/PLN spadł bowiem o ok. pół grosza. Reakcja WIG20 była mniej spektakularna, choć dało się zauważyć lekkie wahnięcie w górę.

Marta Petka-Zagajewska, Wojciech Bogacki
Biuro Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Banku Polska