Zwiększamy elastyczność oferty, co ma szczególne znaczenie przy bardzo niskim oprocentowaniu lokat. Istotna jest też kwestia dochodowości tego typu produktów dla banku — tak Anna Cytowska z Raiffeisen Polbanku uzasadniła utworzenie parasola funduszy pod marką Raiffeisen, którymi już przez ponad rok zarządza Altus TFI. Teraz, kiedy portfele te nabrały odpowiedniej masy, a wyników inwestycyjnych pozazdrościć może niejeden

powiernik, bank dojrzał do posiadania własnego TFI. Z wpisu do KRS wynika, że prezesem utworzonego właśnie towarzystwa został Jacek Wiśniewski, obecnie dyrektor biura maklerskiego Raiffeisena. Zanim nowy podmiot pojawi się na rynku, trochę wody upłynie, bo proces uzyskiwania zgody na działalność od Komisji Nadzoru Finansowego trwa kilka, a nawet kilkanaście miesięcy.
— Nie komentuję — ucina menedżer. Czasy, kiedy banki kusiły Polaków wysokimi zyskami z lokat, szybko nie wrócą — zwłaszcza że coraz głośniej mówi się, że zamiast podwyżki czeka nas kolejna obniżka stóp procentowych. Nie dziwi więc, że bankowcy szukają dodatkowych źródeł gotówkii dochodów, a naturalnym kierunkiem stały się fundusze inwestycyjne. Przez ostatnie 8 lat wartość oszczędności gospodarstw domowych podwoiła się do 1,2 bln zł, ale połowa tej kwoty ulokowana jest na nisko oprocentowanych depozytach. Baza klientów jest więc spora, wystarczy przestawić zwrotnicę sprzedażową.
Co prawda, banki od zawsze miały fundusze w ofercie, ale w ostatnim czasie wśród instytucji, które nie posiadają TFI w strukturach, pojawiła się moda na tworzenie funduszy pod własną marką, zarządzanych przez obcych powierników (formuła white label). Takie produkty oferują np. BGŻ i Deutsche Bank. O krok dalej poszedł jednak Alior, przejmując w 2014 r. dom maklerskiMoney Makers, który w czerwcu tego roku otrzymał licencję na zarządzanie aktywami.
Jest też druga strona medalu. Z początkiem 2017 r. wejdzie w życie dyrektywa MIFID II. Zdaniem Pawła Borysa, dyrektora pionu analiz i strategii PKO BP, doprowadzi ona do niemałej rewolucji w sposobie dystrybucji funduszy i być może na tę zmianę Raiffeisen chce być przygotowany. Start będzie miał ułatwiony, bo w portfelach funduszy, którymi dziś zarządza Altus, zgromadzone jest ponad 0,5 mld zł.
— Nasza oferta nie opiera się na klasycznych rozwiązaniach typu fundusze pieniężne, dłużne czy akcyjne. Tworząc ją, chcieliśmy przede wszystkim odpowiedzieć na podstawowe potrzeby klientów, które sprowadzają się do zasady: nie trać kapitału i zarabiaj, kiedy się da. Dlatego nasze fundusze będą aktywnie zarządzane. Zarządzający będą szukali okazji rynkowych, a nie odwzorowywali indeks — tłumaczyła przed rokiem Anna Cytowska z Raiffeisen Polbanku.