Raiffeisen: ze spekulacją raczej nie przesadzano

Adrian Boczkowski
opublikowano: 02-12-2008, 00:00

Sprawdzamy, jak wygląda sytuacja z opcjami w innych bankach. Dziś na pytania odpowiada Marcin Jedliński, rzecznik Reiifeisena.

Sprawdzamy, jak wygląda sytuacja z opcjami w innych bankach. Dziś na pytania odpowiada Marcin Jedliński, rzecznik Reiifeisena.

Czy sprzedaż walutowych produktów opcyjnych była w wakacje dużo większa niż przeciętnie?

Sprzedaż opcji była w tym roku wyższa niż w latach poprzednich, gdyż złoty ciągle się umacniał. Latem był rekorodowo mocny, co naturalnie skłoniło polskie firmy do zabezpieczania przepływów walutowych. W Raiffeisenie większość transakcji dotyczyło właśnie zabezpieczania korzystnego kursu wymiany, a nie spekulacji na rynku walutowym. Firmy wystawiały opcje, ale w ramach kompleksowej strategii, gdzie klient z zasady także kupował opcje w naszej instytucji. Reultatem transakcji był zabezpieczony pewien poziom lub przedział kursowy. Zgodnie z polityką banku firmy nie mogły zabezpieczać wyższych przepływów walutowych, niż faktycznie prowadzone obroty z zagranicą, co zapobiegało podejmowaniu przesadnego ryzyka. Bank nie oferował klientom transakcji barierowych [opcja aktywuje się lub dezaktywuje dopiero po przekroczeniu przez kurs walutowy określonej w umowie wartości — red.]. Margines stanowią klienci, którzy zawierali takie transakcje z pobudek spekulacyjnych.

Czy można spodziewać się wcześniejszego wzywania do wypełnienia zobowiązań, jak w Millennium?

Wycena instrumentu w zależności od charakteru odbywa się w cyklach od dziennego do tygodniowego. Opcje wyceniane są na bazie dziennej, stąd znamy wyceny na bieżąco. Przesunięcie notowań złotego, do jakiego doszło w ostatnich tygodniach, spowodowało, że transakcje mają często ujemną wycenę.

Tam, gdzie mamy do czynienia z zabezpieczeniem, monitorujemy sytuację i sprawdzamy, czy kontrakty handlowe są realizowane. W razie utraty kontraktu lub spekulacji rozmawiamy o restrukturyzacji — sytuacja każdego klienta jest inna. Problem pojawia się wtedy, gdy któryś z banków sta- wia wszystkie kontrakty w stan wymagalności i w ten sposób stawia w trudnej sytuacji pozostałe instytucje, które miały kontrakty z danym klientem.

Kto jest winien problemów z opcjami — naiwne firmy czy może maksymalizujące sprzedaż banki?

Klienci, zawierając transakcje, gdy złoty się umacniał, zarabiali na nich. W momencie gwałtownego przesunięcia rynku, czego zupełnie nikt się nie spodziewał, pojawiły się ujemne wyceny i część klientów zaczęła powoływać się na niewiedzę i brak świadomości ryzyka mimo długiego doświadczenia w tych transakcjach i wcześniejszych profitów. W zawieraniu agresywnych transakcji z bankami przez przedsiębiorstwa spory udział miały firmy doradzające w zakresie ryzyka walutowego, które odpłatnie podpowiadały klientom instrumenty. Firmy te nie ponoszą bezpośredniej odpowiedzialności i nie mają ekspozycji, tak jak dziś w przypadku banku. Dlatego doradzały często agresywne, ryzykowne strategie. Dzisiaj stoją z boku, a problem ma klient i bank.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane