Mike Shand, niegdyś osobisty kucharz rapera, awansowany na szefa kuchni klubu 40/40, ewidentnie popadł w niełaskę u swojego pracodawcy.

Jay-Z zatrudnił kucharza, by ten ulepszył klubowe menu oraz dokonał niezbędnych korekt potrzebnych w prowadzeniu klubu, w którego przebudowę raper zainwestował 10 mln USD.
Shand w tej materii poległ, więc przyjdzie mu za tę porażkę najprawdopodobniej zapłacić.
W uzasadnieniu pozwu sądowego można przeczytać, że Mike Shand nie dotrzymał warunków wcześniej zawartej umowy, czym naraził 40/40 na utratę dobrego imienia i konsekwentną stratę zysków.
W menu zaproponowanym przez szefa kuchni znalazły się m.in. królewskie kraby oraz pączki ziemniaczane z nadzieniem czekoladowym, za którymi właściciel lokalu rzekomo nie przepadał.
