RBP: Kolejny spadkowy dzień na GPW

Zespół Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Banku Polska
opublikowano: 2011-01-11 09:18

Podczas poniedziałkowych notowań złoty lekko stacił wobec euro kontynuując korektę po silnym umocnieniu w ubiegłym tygodniu. Kurs euro wzrósł ponad poziom 3,89 zł, czemu sprzyjało pogorszenie sentymentu na rynkach finansowych i w rejonie tej bariery kurs oscyluje dziś rano.

Do spadku apetytu na ryzyko przyczyniły się m.in. spekulacje o naciskach Niemiec i Francji na Portugalię, aby ta zawnioskowała o pomoc z funduszu stabilizacyjnego. Informacja przejściowo nasiliła obawy inwestorów o sytuację w strefie euro, utrzymując eurodolara na najniższym od wrzesnia poziomie w okolicach 1,29. Dziś kurs znajduje się nieznacznie powyżej tego poziomu, co traktujemy jako dalsze wyhamowanie dynamicznych spadków z ubiegłego tygodnia. Jednocześnie zmienność na parze jest póki co wyraźnie niższa niż w pierwszych dniach stycznia, czemu sprzyja brak istotnych publikacji makroekonomicznych. Spodziewamy się, że wtorkowa sesja przebiegnie w podobnym tonie, a większych wahań na parze oczekujemy w drugiej połowie tygodnia w związku z posiedzeniem ECB i serią istotnych danych z amerykańskiej gospodarki.

Tydzień na GPW zaczął się od kontynuacji zeszłotygodniowej przeceny. WIG20 tracił w południe nawet 1,8 proc. Słabe nastroje panowały także w Europie. Odżyły niepokoje związane z problemami fiskalnymi peryferyjnych krajów Europy, po tym jak w weekend pojawiła się wiarygodna plotka, że Francja i Niemcy naciskają na Portugalię by przyjęła pomoc z mechanizmu stabilizacyjnego. Efekt pogorszenia nastrojów wyraźnie osłabł po południu. W drugiej połowie sesji WIG20 zniwelował straty do -0,8 proc. Także amerykański S&P500, który na początku sesji wyraźnie tracił, na koniec dnia wyszedł niemalże na zero.

Po ostatnich spadkach WIG20 zbliżył się na odległość 60 pkt. (2,2 proc.) do ważnego wsparcia 2600 pkt. Podtrzymujemy jednak pogląd, że w trakcie obecnego impulsu spadkowego nie powinno ono zostać przebite. Nasz rynek znajduje się blisko obszarów wyprzedania. Dodatkowo liczymy, że rozpoczynający się właśnie w USA sezon publikacji wyników za IV kw. ma szanse wesprzeć indeksy akcji.