RDS mogłaby się rozwiązać

Jacek ZalewskiJacek Zalewski
opublikowano: 2023-06-14 20:00

Podczas czterodniowego posiedzenia Sejmu rząd Prawa i Sprawiedliwości pilnie forsuje pierwsze projekty ustaw objęte ubiegłotygodniowym porozumieniem z NSZZ Solidarność.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Ma ono zdecydowanie większą wartość dla związkowców, przewodniczący Piotr Duda skutecznie wykorzystał gorączkę przedwyborczą PiS, zaś premier Mateusz Morawiecki zgodził się nawet na szkodliwe dla gospodarki żądania umocnienia uprawnień etatowych działaczy. Kadłubowe porozumienie ze Stalowej Woli nieformalnie, ale bardzo realnie potwierdza upadek Rady Dialogu Społecznego (RDS), która od 2015 r. podobno jest instytucjonalnym organem tegoż dialogu. Obecnie przechodnie przewodnictwo sprawuje strona biznesowa, a konkretnie Związek Pracodawców Business Centre Club. Po ustaleniach ze Stalowej Woli można już zgasić w RDS światło.

Po stronie społecznej nominalnych udziałowców ustawowej RDS jest aż… dziewięciu. 24-osobowy blok pracodawców obsadzają, mając po czterech delegatów: Pracodawcy RP, Konfederacja Lewiatan, Związek Rzemiosła Polskiego, Związek Pracodawców BCC, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, Federacja Przedsiębiorców Polskich. Również 24-osobowy bok związkowy obsadzają trzy centrale, każda ma ósemkę reprezentantów: Solidarność, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, Forum Związków Zawodowych. Rząd PiS już wielokrotnie demonstracyjnie podkreślał, że jedynym partnerem jest NSZZ Solidarność, gwarantujący PiS w zamian silne poparcie polityczne. Ten wybiórczy alians dotychczas bywał publicznie ograniczany, np. do ustalania tylko z Solidarnością rozporządzenia o płacy minimalnej. W tym roku ten element oczywiście pozostał, ale przed wyborami pierwszy raz tak oficjalnie oznajmiono, że jedna centrala związkowa również dyktuje konkretne projekty ustaw. Nie ma inicjatywy ustawodawczej, ale to zupełnie niepotrzebne – wystarczy, że takie usługi wykonuje rząd, który za punkty wyborcze potulnie spełnia związkowe życzenia.

Prezydium Rady Dialogu Społecznego raz na kilka miesięcy zapraszane jest do Pałacu Prezydenckiego pod żyrandol przez Andrzeja Dudę, ale te czysto fasadowe posiedzenia mają skuteczność zerową. Fot. KPRP / Jakub Szymczuk