Reakcja rynków na zamachy

Katarzyna ŁasicaKatarzyna Łasica
opublikowano: 2017-05-23 07:15
zaktualizowano: 2017-05-23 07:30

Reakcja rynków azjatyckich na wybuch w Manchesterze była raczej stłumiona. Główne indeksy kończą dzień niewielkimi spadkami.

Indeks Hang Seng zyskuje 0,25 proc. Symboliczne spadki notują Asia Dow oraz Nikkei 225 – odpowiednio o 0,04 proc. i 0,09 proc. Shanghai Composite Index traci pod koniec sesji 0,1 proc. do 3072,67 pkt. Najwięcej spada bombajski Sensex, bo o 0,5 proc.

Reuters/ Forum

Jakiej reakcji można się spodziewać na otwarciu rynków europejskich? Historia pokazuje, że podobnej. Po zamachu w Paryżu, do którego doszło w listopadzie 2015 r. podczas koncertu, rynki zniżkowały na otwarciu sesji, jednak większość z nich zakończyła dzień na plusie. Po zamachu w Nicei w 2016 r., gdzie zginęło ponad 80 osób, spadały najmocniej o 0,7 proc.  Wówczas największe spadki można było zaobserwować w pierwszych minutach notowań, jednak już po 20 minutach sesji zostały one zniwelowane.  Tragedia, do której doszło na świątecznym jarmarku w Berlinie wydała się w ogóle nie odcisnąć piętna na rynkach giełdowych. DAX zakończył wówczas dzień wzrostem o 0,2 proc., przeważyły dobre dane z gospodarek.

Wygląda na to, że rynki uodporniły się już na tego typu złe wieści i przywykły już do podobnych wydarzeń.