Firma Reakto od dwóch lat pracuje nad wykorzystaniem dronów w ochronie mienia. Dziś jest na etapie, w którym przystępuje do testów autorskiej infrastruktury i systemu szybkiego reagowania. I znajduje kolejnych chętnych na sprawdzenie ich technologicznych możliwości. Spółka podpisała w ostatnim czasie umowy z agencjami bezpieczeństwa mienia: Seris Konsalnet, Lion Ochrona, Capital Security. Na przetestowanie rozwiązania zdecydowała się także spółka VIP Security System. Pilotaże mają pomóc w ocenie sprawności systemu zintegrowanego z dronami na dużych obszarach podlegających ochronie oraz wyznaczyć kierunki rozwoju usługi Reakto. Jeśli testy przebiegną pomyślnie i zgodnie z oczekiwaniami partnerów – możliwa będzie realizacja pierwszych komercyjnych instalacji.

Nieco wcześniej systemem zainteresowały się samorządy. Reakto podpisało list intencyjny z gminą Skawina na przeprowadzenie pilotażu systemu szybkiego reagowania. Pierwsze loty dronów na obszarze, na którym znajdują się m.in. trzy strefy przemysłowe, zaplanowane zostały na pierwszą połowę 2023 r. A na podobne działania zdecydowało się także miasto Mysłowice. Krakowski start-up weźmie ponadto udział we współfinansowanym z Unii Europejskiej projekcie Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, który ma na celu m.in. wdrożenie elektronicznych usług dla przedsiębiorców i operatorów bezzałogowych statków powietrznych na terenie miasta Lublin i gminy Jastków.
- W pierwszej kolejności, w Skawinie, w ramach pilotażu będziemy sprawdzać nasz system szybkiego reagowania w warunkach rzeczywistych. Wykonane zostaną loty dronem ze stacji zlokalizowanej między 1 a 4 km od testowego obszaru chronionego. Mowa o lotach nad miejską przestrzenią publiczną. Zakładamy, że dron na miejsce potencjalnego zdarzenia dotrze nawet w dwie minuty od zgłoszenia alarmowego. Tak krótki czas reakcji gwarantuje wysoką skuteczność ochrony mienia, np. w sytuacji włamania. Dron z wmontowaną kamerą termowizyjną, w przeciwieństwie do stacjonarnych kamer zainstalowanych w obiekcie, będzie w stanie śledzić każdy krok ,,intruza’’. Sprawdzi się w przypadku lotów interwencyjnych, jak i patrolowych, pełniąc funkcję prewencyjną. Jest to pilotaż pierwszej tego typu usługi na świecie – zaznacza Wojciech Stawiarski, prezes Reakto.
Dodaje, że system Reakto stanowi m.in. odpowiedź na niedobór pracowników w sektorze ochrony i rosnące płace. Wśród firm i agencji ochrony dostrzega tym samym presję na większą automatyzację pracy i coraz większe zainteresowanie technologiami dronowymi, sztuczną inteligencją czy analityką danych.
Do takiego poziomu może dojść globalna wartość rynku dronów w segmencie zastosowań cywilnych w latach od 2017 do 2026 - wynika z szacunkowych danych przytaczanych przez Reakto. Udział Polski to 3,3 mld zł.
- Nasz system szybkiego reagowania wymaga rozmieszczenia dedykowanej infrastruktury dla bezzałogowych statków powietrznych, co sprawia, że przedsięwzięcie jest kapitałochłonne. Zmusza nas tym samym do poszukiwania długotrwałej synergii z wiodącymi przedsiębiorstwami ochrony, działających na dużą skalę, u których wdrożenie będzie nie tylko opłacalne przychodowo, ale również ograniczy ich koszty. Reakto sprawdzi się w ochronie przestrzeni publicznej, obiektów przemysłowych i infrastruktury krytycznej, ale także osiedli mieszkalnych, domów rodzinnych itp. - mówi Wojciech Stawiarski.
Na opracowanie technologii i budowę systemu szybkiego reagowania start-up w 2021 r. pozyskał 1,39 mln zł w ramach kampanii equity-crowdfundingowej. Rozważa kolejną rundę finansowania w niedalekiej przyszłości, choć już raczej w innej formule. W najbliższym czasie skupi się na dostosowaniu oferty do potrzeb rynku i poszukiwani klientów. Ambicją na późniejsze lata jest wejście z technologią i biznesem na rynki europejskie.
