Realne stopy pchają w dół ceny akcji

opublikowano: 29-09-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Amerykanie mają już realną stopę procentową na plusie, co pomaga opanować inflację, ale też masakruje ceny akcji. W Polsce realne stopy są wciąż ujemne, a ceny akcji i tak zdołowane.

Istnieje dość powszechnie podzielane przekonanie, że do opanowania inflacji potrzebne będzie wyprowadzenie realnych stóp procentowych powyżej zera. W ostatnim czasie udało się to Amerykanom, co jednocześnie doprowadziło do bardzo dużej przeceny akcji na rynkach giełdowych. Jednocześnie w Polsce realna stopa procentowa wciąż wydaje się za niska. To dość niepokojące, że przy wciąż ujemnych realnych stopach doznaliśmy gigantycznej przeceny akcji.

Realna stopa procentowa to stopa nominalna pomniejszona o oczekiwaną inflację za dany okres. Może to być na przykład rentowność dwuletnich obligacji skarbowych pomniejszona o inflację oczekiwaną w ciągu dwóch lat. Rentowność obligacji jest pod dużym wpływem polityki banku centralnego, ale oczekiwana inflacja już mniej. Zresztą największym wyzwaniem w mierzeniu realnej stopy jest policzenie oczekiwanej inflacji. Nikt nie wie, ile dokładnie wynosi. Można korzystać z ankiet prowadzonych wśród firm i konsumentów, analityków makroekonomicznych lub wyliczać oczekiwaną inflację na podstawie notowań różnych instrumentów finansowych. Ja w przypadku danych amerykańskich skorzystałem z modelu oczekiwanej inflacji stworzonego przez bank centralny w Cleveland, a w przypadku Polski z ankiety makroekonomicznej NBP prowadzonej wśród analityków.

Realna stopa procentowa w USA bardzo znacząco wzrosła w ostatnich tygodniach i przekroczyła 1 proc. Jest to najwyższy poziom od jesieni 2007 r., czyli 15 lat. Wzrost wynika z faktu, że rentowności obligacji podążają w górę za podwyżkami stopy procentowej przez Fed (stopa procentowa banku centralnego określa koszt pożyczania na rynku na okres do kilku dni; rentowność obligacji zależy od oczekiwanej ścieżki stóp banku centralnego), a jednocześnie oczekiwana inflacja jest w miarę stabilna.

W Polsce tymczasem realna stopa jest wciąż ujemna. Ostatnia jej wartość wynosi -0,6 proc. i jest niższa niż przed kwartałem. Jest to pomiar oparty na czwartkowej rentowności dwuletnich obligacji oraz czwartkowej publikacji ankiety makroekonomicznej, w której znajdują się rynkowe prognozy inflacji. Rynek ekonomistów oczekuje średnio, że w ciągu dwóch lat inflacja w Polsce wyniesie 7,8 proc.

Dlaczego realna stopa jest ważna? Ponieważ jest jednym z kluczowych czynników decydujących o wielkości popytu w gospodarce. Niższa realna stopa sprawia, że ludzie i firmy mniej oszczędzają i wydają więcej dochodów na bieżąco, wyższa stopa odwrotnie – zwiększa oszczędności, zmniejsza popyt.

Ponieważ opanowanie inflacji wymaga ustabilizowania popytu, więc warunkiem jej ograniczenia jest wzrost realnej stopy procentowej. Wielu ekonomistów podkreśla wprawdzie, że obecnie wysoka inflacja wynika nie tyle z nadmiernego popytu, co z ograniczenia zdolności wytwórczych gospodarki (przez efekty pandemii, zaburzenia związane z wojną i wysokie ceny energii), a bank centralny nie powinien na siłę ograniczać popytu. W bankach centralnych panuje jednak przekonanie, że skoro zdolności podażowe są niższe, to należy popyt też dostosować wyraźnie w dół. Nie będę w tym momencie głęboko wchodził w tę dyskusję. Koniec końców grupa jastrzębi dominuje i wśród decydentów, i w szerszej opinii publicznej.

Istotne jest też, że wzrost realnej stopy powoduje przesunięcia w strukturze portfeli finansowych ludności. Akcje stają się mniej atrakcyjne w relacji do obligacji. Z tego powodu realna stopa ma duży wpływ na wycenę spółek na giełdzie. Wzrost realnej stopy w USA sprawił, że w ostatnich tygodniach ceny akcji mocno spadały. Spadały zresztą nie tylko w USA, ale na całym świecie – również w Polsce.

Pytanie, co się stanie, gdy w Polsce realna stopa również wyjdzie na plus? Czy to sprawi, że wyceny polskich spółek jeszcze mocniej spadną? Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. W tym momencie rynek jest pod zdecydowanie dominującym wpływem amerykańskiej polityki pieniężnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ignacy Morawski

Polecane