Realny udział jedynie śladowy

opublikowano: 22-01-2023, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Kalendarzowym przypadkiem w roku 1971 zbiegły się dwa wydarzenia, które od ponad pół wieku wpływają na globalną gospodarkę.

Jedno w sferze bazy – prezydent Richard Nixon, zawieszając wymienialność dolara na złoto, zerwał układ z Bretton Woods, a tym samym wysadził posadowione w 1944 r. fundamenty światowej gospodarki rynkowej. Banki centralne straciły hamulce kreowania pustego pieniądza, zaś postępująca finansjalizacja gospodarki realnej spowodowała zagarnianie coraz większych pieniędzy przez coraz mniejszą, promilową część ludzkości. W sferze nadbudowy zaś w szkodliwe przemiany bazy idealnie wpasowało się założenie w 1971 r. przez 33-letniego Klausa Schwaba, szwajcarskiego teoretyka polityki biznesowej, Europejskiego Forum Zarządzania. Regionalna inicjatywa szybko rosła w siłę i przekształcona została od 1987 r. w Światowe Forum Ekonomiczne (z angielska WEF). Koniecznie trzeba pamiętać, że WEF to organizacja z nowoczesną siedzibą w Genewie/Cologny, nad jeziorem naprzeciwko europejskiej centrali ONZ. Styczniowy mityng w Davos jest głównym, ale tylko jednym z wielu eventów WEF organizowanych w biznesowych centrach świata. Notabene raz w dziejach regionalna konferencja WEF w 2004 r. odbyła się – z inicjatywy prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego – w Warszawie, tuż przed naszą akcesją do Unii Europejskiej.

Skromna architektonicznie, lecz supernowoczesna siedziba World Economic Forum w Genewie/Cologny to półka znacznie wyższa od dość siermiężnego centrum styczniowego mityngu w Davos. Lokalizacja kwatery głównej imperium Klausa Schwaba jest równie malownicza, co prestiżowa – WEF zagląda ponad Jeziorem Genewskim w okna europejskiej siedzibie ONZ, czyli gmachowi przedwojennej Ligi Narodów.
Alexey M/Wikipedia

Nasza część Europy stała się podmiotem uwzględnianym przez WEF dopiero po przemianach ustrojowych. Polska pierwszy raz uczestniczyła śladowo w 20. mityngu w Davos w styczniu 1990 r. Przez trzy dekady nasz udział zwiększył się niewiele. WEF oczywiście zaprasza grupę państwowych decydentów – prezydenta, premiera, ministra finansów, prezesa NBP. Z polskim odzewem bywało bardzo różnie, np. Aleksander Kwaśniewski starał się być zawsze, ale jego następcy, podobnie jak premierzy, interesowali się Davos w kratkę. Zwrot nastąpił w 2018 r., a zwłaszcza od 2019 r., gdy zdecydowano się organizować na deptaku Polski Dom, niemający formalnego związku z prawdziwym WEF w centrum kongresowym – przybliża to tekst „Mistrzowie własnego podwórka” na stronie 3. W tym roku decydentami zaproszonymi przez forum Klausa Schwaba byli: Mateusz Morawiecki, Andrzej Duda, Magdalena Rzeczkowska. Kolejność kopiuję z oficjalnego dokumentu, WEF uznaje priorytet premiera przed prezydentem.

Globalna klasa miliarderów uważa, że dla niej coroczne Davos to miejsce typu „must be”. Udział polskiego biznesu w horrendalnie drogiej zbiórce jest jednak bardzo mały, oficjalny bilet otrzymuje zaledwie kilka osób, w najlepszych latach bywało kilkanaście – tylko szefowie najbogatszych firm. Alternatywną ścieżką dostępu do Davos jest program Young Global Leaders, skupiający 1111 specyficznych apostołów WEF z całego świata. Jednym z nich został np. Jacek Szwajcowski, twórca farmaceutycznej grupy Pelion, który w WEF uczestniczył już 19 razy – w tym roku akurat nie, ale wyłącznie z powodu kalendarzowej kolizji biznesowej – i uważa niemałe koszty udziału za bardzo efektywną inwestycję. Podobną drogą dzieckiem Davos stał się Michał Krupiński, który poznał mechanizmy WEF od środka i, sprawując dość krótko prezesurę Banku Pekao, był w 2019 r. autorem koncepcji Polskiego Domu na obrzeżach. Również przez program młodych liderów trafiła do Davos Katarzyna Pisarska, m.in. współzałożycielka Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego oraz Warsaw Security Forum – wychwycona przez WEF nie z biznesu, lecz spośród podmiotów społeczeństwa obywatelskiego. Mimo wszystkich zastrzeżeń wobec zadęcia i próżniactwa WEF – o pozycji Polski w tej specyficznej inicjatywie świadczy liczba uczestników rzeczywistych, a nie szefów państwowych spółek w delegacji, jedynie zaglądających przez ogrodzenie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane