Recenzje

Grażyna Sobolewska
opublikowano: 2002-05-17 00:00

Jacek Santorski

Miłość i praca

Prezentowana książka przypomniała mi przeczytane kiedyś relacje osób, które przeżyły śmierć kliniczną. Patrzyły na własne ciało z perspektywy sufitu sali operacyjnej, a następnie przemieszczały się szarym tunelem, biegały po ukwieconej łące lub spotykały zastępy nieżyjących przodków. W tych opowieściach niezależnie od wrażeń turystycznych przewijał się jeden wspólny element, ludzie ci radykalnie zmieniali swoje nastawienie do życia. — Stałem się lepszym człowiekiem, znam wartość każdej chwili i potrafię się nią cieszyć, nie zwracam uwagi na głupstwa i niewiele rzeczy potrafi wyprowadzić mnie z równowagi — podobne stwierdzenia padają też z ust ocalałych z katastrofy. Druga szansa dana od Boga czy losu pozwala dostrzec, jak głupio marnowaliśmy tę pierwszą. Autor uważa, że podobny efekt można osiągnąć „po dobroci” i pewnie ma rację, tyle tylko, że problem leży nie w możliwościach, ale chęciach.

Który z młodych czy nawet zaawansowanych wiekiem biznesmenów zada sobie trud wyhamowania i zastanowienia się nad sobą. Ręczę, że zanim jakaś cegła na głowę nie spadnie, trudno będzie o kandydata. Człowiek odnoszący sukcesy myśli jednokierunkowo, bo sukces — jak każde szczęście — ogłupia. Trzeba się nim najeść, namlaskać i gnać po następny.

Wydawca:

Chiltern-Santorski

Wydawnictwa Biznesowe

- Zalety

Ważny problem, logiczne rozwiązanie, dobre pióro.

- Wady

Nie ma.

- Polecam

Zapracowanym, zagonionym, nerwowym i niecierpliwym. Kupcie, odłóżcie na półkę, a przeczytacie, kiedy będziecie gotowi.