ING Bank szacuje, że Rosja potrzebuje do zrównoważenia budżetu ropy notowanej po 80 USD za baryłkę. Prognozuje, że jeśli ceny ropy pozostaną w pobliżu 60 USD recesja w Rosji będzie trwać także w 2016 roku.
- Rosja stoi w obliczu recesji lub stagnacji w przyszłym roku jeśli ropa będzie notowana w pobliżu 50 USD – powiedział Dmitrij Polewoj, ekonomista ING z Moskwy. - Prawdopodobnie niezbędne będą dalsze cięcia wydatków, odłożenie części wydatków zbrojeniowych i skorzystanie z tego, co zostało w Funduszu Rezerwowym – dodał.
Rząd Rosji już zmniejszył wydatki budżetu o 10 proc. i sięgnął po pieniądze z Funduszu Rezerwowego. Polewoj uważa, że niskie ceny ropy mogą go zmusić do sięgnięcia po pieniądze z innego źródła: Funduszu Dobrobytu Narodowego.
Rząd Rosji prognozował, że w 2016 roku PKB wzrośnie o 2,3 proc. po tym, jak w 2015 roku spadnie o 2,8 proc.
- Kolejny szok cenowy na ropie może pogłębić recesję i ją wydłużyć – uważa Tatiana Orłowa, główna ekonomistka ds. Rosji w Royal Bank of Scotland Group w Londynie. - Choć obecnie oczekujemy, że gospodarka osiągnie niewielki wzrost 0,5 proc. w 2016 roku oceniamy, że gospodarka pozostanie w recesji w przyszłym roku jeśli średni kurs ropy Brent pozostanie poniżej 60 USD – dodała.
Ropa Brent notowana jest na giełdzie w Londynie po 56,26 USD. Jej tegoroczny średni kurs to 59 USD.
Rosyjska ropa Ural może być notowana średnio po 55 USD w 2016 roku, co może skazać Rosję na kolejny rok spadku konsumpcji, uważają analitycy Sbierbanku, największego rosyjskiego banku.

- Wyjście z recesji może być opóźnione do 2017 roku – głosi raport Sbierbanku.