Recykling aut: motobranża górą

Jarosław Królak
18-04-2003, 00:00

Resort środowiska przegrywa z przemysłem motoryzacyjnym pierwszą rundę batalii o sposób finansowania ogólnopolskiego systemu odzysku i recyklingu wraków samochodowych. Prace nad rządowym projektem mogą zostać zastopowane na kilka miesięcy.

Sejmowa podkomisja powołana do rozpatrzenia projektu ustawy o odzysku i recyklingu wraków samochodowych jest przeciwna nałożeniu na motobranżę opłaty produktowej w wersji zaproponowanej przez rząd. Właśnie o nią toczy się spór między przemysłem motoryzacyjnym a ministerstwem środowiska (autorem projektu) popieranym przez firmy recyklingowe. Dwa dni temu posłowie zadecydowali, że projekt powinien wrócić do rządu w celu zmiany przepisów. Oznaczać to może kilkumiesięczne opóźnienie prac nad zasadami tworzenia i finansowania systemu utylizacji wraków aut.

Rząd chce, aby producenci i importerzy samochodów uiszczali tzw. opłatę produktową wysokości 0,5 zł za kilogram nowego auta wprowadzanego na rynek. Opłaty miałyby zasilać konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚGW). Rząd szacuje, że na utworzenie i utrzymanie systemu demontażu potrzeba 200 mln zł. Z opłat dofinansowywane byłyby firmy recyklingowe.

Na takie rozwiązanie nie godzi się Polski Związek Pracodawców Prywatnych Przemysłu Motoryzacyjnego i Ciągnikowego oraz Stowarzyszenie Oficjalnych Importerów Samochodów.

— To złe rozwiązanie. Jedna branża zmuszona byłaby do finansowania innej. Ponadto doświadczenie wskazuje, że pieniądze będące w gestii różnych funduszy czy agencji często są marnotrawione — mówi Grzegorz Wlazło, adwokat reprezentujący branżę motoryzacyjną.

Dodaje, że opłaty produktowe są nie do przyjęcia przez przemysł z przyczyn ekonomicznych, a ponadto spowodowałyby wzrost ceny każdego nowego auta o prawie 500 zł.

Teraz stanowisko podkomisji trafi do Komisji Europejskiej.

— Komisja ma trzy możliwości: cofnąć projekt do rządu w celu poprawienia go, zalecić podkomisji dalsze prace we współpracy z rządem albo w ogóle projekt odrzucić — wylicza Bogusław Liberadzki, przewodniczący podkomisji.

Jednak wiele wskazuje na to, że projekt wróci do rządu. Co na to recyklerzy?

— W tak ważnej dla ochrony środowiska kwestii decydują producenci. To oni mają pieniądze i siłę przebicia. Nas nikt nie słucha. Opłaty produktowe powinny obowiązywać jako kara za nieprzestrzeganie prawa, czyli nieuzyskiwanie ustalonych poziomów odzysku z rynku wraków pojazdów — uważa Cezary Lichodziejewski, prezes Forum Recyklingu Samochodów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Recykling aut: motobranża górą