REGION OBAWIA SIĘ LIKWIDACJI SSE

Karolina Guzińska
opublikowano: 08-06-1999, 00:00

REGION OBAWIA SIĘ LIKWIDACJI SSE

Na Warmii i Mazurach na prywatyzację czeka 66 przedsiębiorstw państwowych

TRZEBA INFORMOWAĆ: Aldona Kamela-Sowińska, wiceminister skarbu państwa zapowiedziała, że w celu przyciągnięcia potencjalnych inwestorów MSP otworzy strony internetowe przedsiębiorstw, przeznaczonych do prywatyzacji. Będzie także publikować ogłoszenia w prasie. fot. TZ

NOWA INWESTYCJA: Otwarty w ostatnich dniach maja nowy zakład produkcyjny, wybudowany przez Ekodrob kosztem około 57 mln zł, jest jedną z największych inwestycji w naszym regionie — mówi Janusz Lipski, prezes Ekodrobu. fot. ARC

Wiele firm w województwie warmińsko-mazurskim szuka inwestora. Niektóre nawet od 1990 roku. W regionie działa SSE, ale przywileje, jakie w strefach otrzymują inwestorzy, stały się solą w oku Unii Euro- pejskiej. Likwidacja Warmińsko-Mazurskiej SSE może być szczególnie bolesna wobec dużego bezrobocia w regionie.

Całkowita zmiana struktur własnościowych na Warmii i Mazurach powinna nastąpić za dwa lub trzy lata. Do końca marca przekształceniami objęto 235 przedsiębiorstw państwowych działających w tym regionie. Kilkadziesiąt trafiło w prywatne ręce drogą prywatyzacji bezpośredniej, której najpopularniejszą formą była sprzedaż i leasing pracowniczy. Zdaniem MSP, ten rodzaj prywatyzacji jest najefektywniejszą formą przekształceń — szybką, mało sformalizowaną i pod nadzwyczajną kontrolą społeczną.

— Początkowa popularność ścieżki „leasingu pracowniczego” w regionie wynikała zarówno z braku zainteresowania ze strony kapitału zewnętrznego nabywaniem przedsiębiorstw będących najczęściej w trudnej sytuacji ekonomiczno-finansowej, jak również z obaw załóg przed wejściem nowego pracodawcy i przejęciem przez niego zarządzania firmą. Tendencje te były zbieżne ze zjawiskami obserwowanymi w całym kraju — uważa Genowefa Kmieć-Baranowska, dyrektor Wydziału Gospodarki i Promocji Regionu Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie.

Obecnie w województwie realizowanych jest 12 projektów prywatyzacyjnych. Zbigniew Babalski, wojewoda warmińsko-mazurski, zapewnia, że — niezależnie od ścieżki, jaką przebiega prywatyzacja — sprawa pakietów socjalnych dla pracowników jest jedną z ważniejszych kwestii poruszanych podczas rokowań z potencjalnymi inwestorami.

Rozwiać obawy

Uzyskiwanie gwarancji zatrudnienia jest szczególnie istotne w regionie, w którym występuje najwyższa w kraju stopa bezrobocia (21,6 proc., przy średniej stopie bezrobocia w kraju — 12,1 proc.).

Zainteresowanie największymi w regionie zakładami odzieżowymi Warmia z Kętrzyna wyraziły m.in. Wistula i Wólczanka (tradycją Warmii jest szycie ubiorów dla polskiej drużyny olimpijskiej na igrzyska zimowe, począwszy od Sarajewa w 1984 roku). Rozważane są plany budowy sieci sklepów trzech firm, przeznaczonych dla średnio zamożnych osób, gdzie będzie można ubrać się od stóp do głów — od koszul szytych przez Wistulę, po płaszcze z Warmii.

— Około 60 proc. osiąganych przychodów pochodzi z tzw. przerobu uszlachetniającego dla klientów z Niemiec, m.in. dla firmy Hugo Boss. Koszty pracy w Polsce to obecnie 70 proc. kosztów niemieckich, dlatego Niemcy szacują dalszą współpracę z nami na sześć-siedem lat. Niektórzy już odeszli do Rumunii lub Bośni. Spowodowało to zmianę stosunku pracowników do kwestii prywatyzacji, której wcześniej się obawiali — twierdzi Elżbieta Sankowska, dyrektor ZPO Warmia.

Przyciągnąć kapitał

Inwestora strategicznego poszukuje także spółka Rema z Reszla, producent obrabiarek do drewna. Firma jest weteranem prywatyzacji. Po Stomilu Olsztyn była drugim w województwie przedsiębiorstwem przekształconym w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa (1990 rok). Obecnie Rema realizuje program restrukturyzacji, pozbywając się m.in. majątku nieprodukcyjnego. Pracownicy tego sektora zachęcani są do zakładania własnych firm usługowych. Rema tworzy także sieć kooperantów, dzierżawiąc im maszyny do obróbki detali. Jednym z sukcesów firmy jest złoty medal tegorocznych targów Drema w Poznaniu dla skonstruowanej wspólnie z pracownikami Politechniki Gdańskiej pilarki.

— Rema od wielu lat jest motorem rozwoju gospodarczego miasta i gminy. To dla nas ważne, że biznesmeni urodzeni w Reszlu są wciąż z nim związani. Zabiegamy także o kapitał z zewnątrz. Oferujemy inwestorom ulgi podatkowe. Miejska Starówka, wpisana do rejestru zabytków, określana jest mianem „Zamościa Północy”, a na terenie gminy znajduje się pięć czystych jezior. Liczymy więc na inwestycje związane z rozwojem turystyki. Znaczna część naszej gminy ma wodociągi i jest skanalizowana. Sam Reszel jest jednym z niewielu miast w 90 proc. ogrzewanych ciepłem pozyskiwanym ekologicznie — opowiada Janusz Kozoń, zastępca burmistrza Reszla.

Zagrożona strefa

W regionie działa także specjalna strefa ekonomiczna, jednak ostatnia decyzja resortu gospodarki (prośba skierowana do prezesów wszystkich SSE o wstrzymanie wydawania zezwoleń na prowadzenie w nich działalności i przerwanie prowadzonych negocjacji), związana z zastrzeżeniami UE wobec działalności stref, stawia byt Warmińsko-Mazurskiej SSE pod znakiem zapytania.

— Od lipca 1998 r. wydano sześć zezwoleń na działalność gospodarczą w strefie, na kwotę 2,4 mln euro. Powstało 100 nowych miejsc pracy i toczą się kolejne rokowania. Jeśli dojdzie do likwidacji SSE, będzie to wstrząs dla regionu — uważa Genowefa Kmieć-Baranowska.

Szansą dla województwa jest także przemysł, którym interesują się inwestorzy zagraniczni.

Kapitał z Zachodu

Pierwszą w branży meblarskiej spółką joint venture z udziałem kapitału niemieckiego (Grupa Schieder) były Mazurskie Meble International. Meble z Mazur w ponad 80 proc. trafiają na rynki w Europie Zachodniej. Firma zatrudnia około czterech tys. osób. Wartość produkcji za ubiegły rok wyniosła 560 mln zł. Około 34 proc. całej produkcji koncernu Schieder pochodzi z naszego kraju.

— Niemcy włożyli w rozwój firmy około 100 mln DEM. W skład Grupy Schieder wchodzą m.in. także inne firmy meblarskie z północnej Polski, w tym z Bydgoszczy i Słupska. Każda z nich funkcjonuje samodzielnie i pod własnym kierownictwem. Jedyną unifikacją jest wspólny system komputerowy — informuje Stefan Tkaczyk, prezes Mazurskich Mebli International.

Głównie warszawiacy

Wśród inwestorów krajowych dominują w regionie spółki warszawskie. Jedną z nich jest Animex, wiodący inwestor giełdowej spółki Ekodrob w Iławie oraz Zakładów Mięsnych Mazury w Ełku. Ekodrob powstał na bazie zlikwidowanych z przyczyn ekonomicznych Zakładów Drobiarskich w Iławie. Nowa firma zatrudniła wszystkich pracowników zlikwidowanego przedsiębiorstwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Guzińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / REGION OBAWIA SIĘ LIKWIDACJI SSE