Regulacje nie zastąpią edukacji

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2014-04-23 00:00

Ministerstwo skarbu ma już diagnozę stanu relacji inwestorskich na rodzimym rynku. Teraz będzie zachęcać do zmian — mówi Paweł Tamborski, wiceminister skarbu

„PB”: Dlaczego Ministerstwo Skarbu Państwa zdecydowało się na przeprowadzenie badania dotyczącego relacji inwestorskich w polskich spółkach giełdowych?

Paweł Tamborski, wiceminister skarbu [Fot. WM]
Paweł Tamborski, wiceminister skarbu [Fot. WM]
None
None

Paweł Tamborski: Od czterech lat prowadzimy dla inwestorów indywidualnych program edukacyjny Akcjonariat Obywatelski. To m.in. portal internetowy, bezpłatne szkolenia i warsztaty, publikacje i platforma e-learningowa. Dzięki edukacji chcemy zwiększyć liczbę aktywnych i znających swoje prawa akcjonariuszy indywidualnych. Świadomy inwestor wie, że może i powinien kontaktować się ze spółką. Aby te kontakty przebiegały z korzyścią dla obu stron, postanowiliśmy skierować nasze działania także do emitentów. Żeby właściwie dopasować działania do potrzeb rynku, należało dobrze zdiagnozować ten obszar. Do tej pory nie było tak kompleksowej analizy praktyk spółek notowanych na warszawskiej giełdzie w zakresie relacji inwestorskich z inwestorami indywidualnymi.

Jak ministerstwo ocenia wyniki badania?

Badania potwierdziły, że wiele można ulepszyć. Są przykłady spółek, które wzorowo prowadzą relacje inwestorskie. Wiele ogranicza się jednak do biernego kontaktu z inwestorami indywidualnymi, czyli publikowania wymaganych prawem raportów i aktualizacji informacji na stronie internetowej. Koncentrują się przede wszystkim na inwestorach instytucjonalnych. A przecież inwestorzy indywidualni odpowiadają za 16 proc. giełdowego obrotu.

W których obszarach RI dostrzegacie największe słabości?

Relacje inwestorskie zwykle nie są uznawane za obszar strategiczny. Tymczasem dobre relacje z akcjonariuszami buduje się latami poprzez systematyczne i zaplanowane działania. Przykłady firm zagranicznych wskazują, że dzięki konsekwentnym działaniom zwiększyły one udział inwestorów indywidualnych w strukturze akcjonariatu o kilka punktów procentowych. Wystarczyły proste narzędzia, jak podanie bezpośredniego kontaktu działu RI, osobne menu na stronie internetowej czy kalkulator dywidendowy. Z takich doświadczeń mogłyby skorzystać polskie spółki.

Czy poza zleceniem analizy obecnej sytuacji ministerstwo chce podjąć jakieś inne działania, zmierzające do podwyższenia standardów relacji inwestorskich spółek z warszawskiej giełdy?

Startujemy z serią bezpłatnych szkoleń dla menedżerów i osób odpowiedzialnych za relacje inwestorskie, które prowadzone będą przez ekspertów rynkowych. Pierwsze z pięciu spotkań odbędzie się już 6 maja w Warszawie. Przygotowaliśmy poradnik organizacji dnia inwestora, który wkrótce prześlemy do wszystkich giełdowych spółek. Wraz z partnerami merytorycznymi Akcjonariatu Obywatelskiego przygotowujemy również zestaw rekomendowanych praktyk komunikacji z inwestorami indywidualnymi. Liczymy na szeroką dyskusję.

Z badania wynika, że wraz ze stażem giełdowym nie wzrasta zaangażowanie spółek w budowę relacji z inwestorami. Czy nie świadczy to o jakimś błędzie leżącym u podstaw budowy polskiego rynku kapitałowego?

Raczej wynika to z tego, że polski rynek kapitałowy ma dopiero 23 lata. Relacje inwestorskie w USA narodziły się w połowie lat 30. XX w., a pierwszy profesjonalny departament RI powstał dopiero dwadzieścia lat później, w 1953 r.

Jakie korzyści mógłby odnieść polski rynek kapitałowy z podwyższenia standardów kontaktów spółek z inwestorami?

Spółki mogą zyskać zaufanie inwestorów, zbudować dobrą reputację, zwiększyć płynność akcji i obniżyć koszt kapitału. RI są czymś w rodzaju systemu wczesnego ostrzegania. Zwracają uwagę na słabe i mocne strony spółki. Mogą uchronić przed kłopotami.

Czy MSP widzi potrzebę skodyfikowania najlepszych praktyk w obszarze relacji inwestorskich?

Relacje inwestorskie są specyficznym elementem komunikacji — są uregulowane wieloma przepisami, określającymi, co, komu i kiedy wolno powiedzieć. Mamy też Dobre Praktyki Spółek Notowanych na GPW. Żadne regulacje nie zastąpią natomiast edukacji i dobrych wzorców.

Z badania wynika, że spółki zdecydowanie gorzej traktują inwestorów indywidualnych, motywując to głównie ich małą aktywnością. Z drugiej strony, trudno liczyć na aktywność inwestorów indywidualnych, jeśli się ich gorzej traktuje. Czy w związku z ideą Akcjonariatu Obywatelskiego Ministerstwo zamierzacoś zrobić, by przerwać to błędne koło?

Faktycznie schemat ten często stanowi pretekst dla spółek do niepodejmowania aktywnych działań wobec inwestorów indywidualnych. Ale to właśnie budowa dobrych relacji jest jedynym sposobem na przerwanie zależności „spółka nie komunikuje się z inwestorami indywidualnymi, bo oni się nią nie interesują — inwestorzy nie interesują się spółką, bo ona się z nimi nie komunikuje”. Dlatego obok szerokiej edukacji inwestorów indywidualnych Akcjonariat Obywatelski będzie realizował również działania, zmierzające do poprawy komunikacji spółka — inwestor indywidualny. Kto wie, może za parę lat doczekamy się takich spotkań spółek z akcjonariuszami jak legendarne już zloty z udziałem króla rynku Warrena Buffetta z akcjonariuszami Berkshire Hathaway. Rok w rok, do Omaha w Nebrasce, czyli do miasta wielkości Białegostoku, w jeden weekend ściągają dziesiątki tysięcy akcjonariuszy. W ubiegłym roku było ich aż 40 tysięcy.