Rekiny parkietu spłynęły z bessą

Katarzyna Sadowska, Magdalena Graniszewska
opublikowano: 2008-11-28 00:00

Bessa wymiotła zera z portfeli giełdowych inwestorów.

Tylko Zygmuntowi Solorzowi-Żakowi udało się powiększyć majątek

Bessa wymiotła zera z portfeli giełdowych inwestorów.

Najbardziej poturbowała Wojciechowskiego.

Na Solorza na razie nie ma mocnych.

Topnieje grono giełdowych miliarderów. Kiedy w kwietniu publikowaliśmy ostatni ranking największych inwestorów na GPW, było ich jedenastu. Dziś to grono liczy zaledwie pięć nazwisk.

Solorz mnoży kasę

Gwiazdą najnowszego zestawienia okazał się Zygmunt Solorz-Żak, właściciel Cyfrowego Polsatu. Kiedy jego spółka ruszała w kwietniu z pierwszą ofertą publiczną, inwestor od razu wskoczył do klubu miliarderów, a jego giełdowy majątek wyceniliśmy na 1,78 mld zł (wg ceny emisyjnej wynoszącej 12,5 zł). Nowicjusz okazał się wytrawnym i skutecznym graczem. Dziś jego giełdowe aktywa rynek wycenia na 2,1 mld zł, czyli o 18 proc. wyżej niż w kwietniu. Na ten wzrost składa się nie tylko zwyżka kursu Cyfrowego Polsatu (do około 14 zł), ale również powiększenie portfela o walory Biotonu, w które Solorz zainwestował poprzez spółkę Polaris.

— Moje zyski to nie wynik giełdowych spekulacji. Po prostu inwestorzy zaufali spółce i mnie i wygląda na to, że nie zawiedliśmy tego zaufania — mówi Zygmunt Solorz-Żak.

Rynek może jednak czuć się rozczarowany. Po wejściu w Bioton inwestor zapowiadał bowiem kolejne zakupy akcji spółek publicznych. Tymczasem do dziś nie poinformował o żadnej nowej transakcji. A na brak gotówki na pewno nie może narzekać — za akcje Cyfrowego Polsatu zainkasował przecież prawie 840 mln zł.

— Na razie zainwestowałem w jedną spółkę (Bioton — red.) i nie wygląda to najlepiej… W pierwszej kolejności muszę się tym zająć, a potem przyjdzie czas na kolejne inwestycje — tłumaczy inwestor.

Mocno trzyma się też portfel Dariusza Miłka, właściciela NG2, zarządzającego siecią salonów obuwniczych CCC. Mimo bessy jego spółka w ciągu ostatnich miesięcy straciła na wartości tylko 7 proc.

Tuzy biednieją

Najbardziej dramatycznie stopniał giełdowy majątek Józefa Wojciechowskiego, właściciela JW Construction. Deweloperska spółka to jego jedyne ujawnione giełdowe aktywa. Od kwietnia jej akcje straciły na wartości 85 proc. Przeceny portfela Wojciechowskiego nie zahamowało ani zwiększanie przez niego zaangażowania w spółkę, ani prowadzony przez nią skup akcji własnych.

Na kolejnych miejscach niechlubnego rankingu największych spadków wartości portfela uplasowali się Ryszard Krauze i Marek Stefański. Na majątku Krauzego najmocniej zaciążyła zniżka notowań Petrolinvestu, sięgająca 88 proc. Kurs wydobywczej spółki pogrążyła nie tylko ogólna giełdowa bessa, ale również spadająca cena ropy i kryzys na rynkach finansowych, który utrudnia działalność tego kapitałochłonnego biznesu. Dodatkowo notowaniom spółki nie pomogła decyzja o wycofaniu się z rynku rosyjskiego.

Z kolei Marek Stefański to jeden z bardziej spektakularnych przykładów tzw. pękających lewarów. Inwestor musiał sprzedać akcje Pol-Aquy o wartości około 135 mln zł (10 proc. kapitału), by spłacić kredyt zaciągnięty na inwestycję. Na wymuszonej transakcji stracił 70 mln zł. Sama budowlana spółka potaniała od kwietnia o 76 proc., a przecenę spotęgowało niedawne odwołanie prognoz finansowych.

Czarnecki wiceliderem

Ostatnie miesiące nie tylko uszczupliły grono giełdowych krezusów, ale zmieniły też ich porządek na naszej liście. Palmę pierwszeństwa stracił Leszek Czarnecki, który jeszcze w kwietniu przewodził stawce z portfelem wartym 5,8 mld zł. Dziś ma w akcjach "zaledwie" 2,21 mld zł. Wyprzedza go trio, złożone z Jana Wejcherta, Mariusza Waltera i Bruna Valsangiacomo, pośrednich udziałowców TVN. Ich łączny portfel rynek wycenia na 2,59 mld zł, czyli o prawie połowę niżej niż w kwietniu.

Okiem Eksperta

Adam Ruciński

doradca inwestycyjny z kancelarii Ruciński Wspólnicy

Portfel pozagiełdowy jest stabilniejszy

Szybka i radykalna zmiana wyceny portfela to nieodłączny element inwestowania na giełdzie. Dlatego trudno porównywać majątki osób lokujących pieniądze głównie na parkiecie z majątkami opartymi na aktywach niegiełdowych. Lokowanie majątku na GPW ma plusy, ale przy obecnym nerwowym rynku może się okazać kłopotliwe, np. gdy akcje są zabezpieczeniem kredytu. Gwałtowna zniżka kursu może skłonić bank do wezwania kredytobiorcy do uzupełnienia zabezpieczenia. Z takim problemem rzadziej borykają się posiadacze majątków niegiełdowych. Ich aktywa są wyceniane rzadziej. Wartość ich portfela nie podlega więc tak gwałtownym wahaniom.

Wartość giełdowego portfela i jego zmiana od kwietnia do listopada

Józef Wojciechowski

JW Construction

86 %

216 mln zł

Ryszard Krauze

Petrolinvest, Bioton

81%

545 mln zł

Marek Stefański

Pol-Aqua

81%

215 mln zł