Eksperci przyjrzeli się 3,3 tys. nastolatków w wieku od 11 do 19 lat. Udowodnili, że obejrzenie dodatkowej reklamy niezdrowego, wysokoprzetworzonego produktu, np. chipsów albo posiłków typu fast food, wiąże się ze zwiększeniem konsumpcji o 350 dodatkowych kalorii, dostarczanych w posiłkach bogatych w sól, cukier i tłuszcz. Korelacja jest dla nich oczywista — karmienie się przekazem reklamowym wiąże się z utrwalaniem nawyków dodawania do codziennej diety śmieciowego jedzenia.

— Na regulacjach ograniczających marketing niezdrowego jedzenia potencjalnie najbardziej mogą skorzystać młodzi ludzie, którzy dorastają w trudnym środowisku — mówi Jyotsna Vohra z Cancer Research UK, główny autor badania.
Młode osoby spędzają przed telewizorem średnio około 21 godzin tygodniowo. W przypadku nastolatków mających problem z otyłością, średnia ta wynosi 26 godzin. Jeśli współczesny nastolatek spędza na oglądaniu małego ekranu więcej czasu niż na jakiejkolwiek innej aktywności poza spaniem, zmniejszenie liczby reklam śmieciowego jedzenia na platformach streamingowych i w TV może okazać się kluczowe, żeby pomóc mu przestawić się na zdrową dietę i obniżyć wskaźniki otyłości — twierdzą naukowcy. © Ⓟ
