Rekomend.me da zarobić na znajomościach

W Krakowie szukają pracowników jak w Dolinie Krzemowej — przez aplikację, na której zarobić mogą znajomi kandydata do pracy.

Zawiązuj znajomości w świecie realnym i wykorzystuj je w internecie. Na tym opiera się pomysł na aplikację Rekomend. me, dzięki której firmy mogą znaleźć pracowników, a nieograniczona liczba użytkowników internetu ma im w tym dopomóc i zarobić.

— Osobiście dotknął mnie problem ze znalezieniem odpowiednich ludzi. Jako dyrektor operacyjny w HP zacząłem w pewnym momencie pytać na spotkaniach służbowych, czy ktoś może polecić znajomych na wolne stanowiska. Okazało się, że to świetny pomysł. Niestety — miał jeden poważny minus. Liczba znajomych pracowników HP była ograniczona. Dlatego stworzyłem narzędzie działające nie wewnątrz korporacji, ale dla każdego — tłumaczy Jan Lewanowicz, współzałożyciel Rekomend.me. Firmy, które umieszczają ogłoszenia o wolnych stanowiskach pracy na stronie Rekomend.me, płacą za sukces, czyli za znalezienie kandydata do pracy. Zapłatę otrzymuje polecający zwycięskiego kandydata, a o jej wysokości decyduje pracodawca w momencie publikacji ogłoszenia. Po trzech tygodniach od startu w serwisie znajduje się 40 ogłoszeń, na każdym z nich można średnio zarobić 1000 zł. Marża właścicieli aplikacji to 20 proc.

— Jest niska, bo liczymy na efekt skali. Podpisaliśmy umowy z czterema firmami, a ogłoszeń z kilkunastu kolejnych spodziewamy się już niedługo — twierdzi Jan Lewanowicz. Sam pomysł nie jest całkiem nowy. Jeden z największych tego typu serwisów topprospect.com pochodzi z USA z Doliny Krzemowej. Tam polecający może zarobić nawet 20 tys. USD. Rekomend.me działa na razie na terenie Krakowa i głównie ze spółkami z branży IT oraz wśród centrów usługowych, ale zapowiada wejście do kolejnych największych miast i do kolejnych krajów.

— Chcemy wchodzić na rynki podobne do polskiego, takie jak Rumunia i Bułgaria. Szansę upatrujemy też w krajach, które bardzo potrzebują pracowników, czyli w Niemczech, i tych ze sporym bezrobociem, jak Hiszpania i Portugalia. Uwzględniając potencjał marketingu wirusowego (każdy polecony staje sie polecającym), koszty ekspansji europejskiej oceniamy na 3-4 mln zł — opowiada Jan Lewanowicz.

Według założyciela Rekomend.me, serwisowi sprzyja fenomen rynkowy — ludzie szukają pracy, a równocześnie firmy poszukują pracowników, ale często z różnych względów nie potrafią się skomunikować.

— Internet służy teraz do tego, żeby korzystać ze znajomości, które ma się w świecie realnym. Dlatego liczymy, że osoby aktywne w sieciach społecznościowych pomyślą o tych, którzy pracy szukają — mówi Jan Lewanowicz. W spółkę zainwestował już poznański fundusz venture capital — SpeedUp.

— Wprawdzie koszt uruchomienia to po prostu koszt stworzenia aplikacji, więc teraz chcielibyśmy wydać pieniądze na marketing. W pierwszym roku działania będzie to około 300 tys. zł — mówi założyciel firmy. Zdaniem Jana Lewanowicza, największym wyzwaniem było zbudowanie jak najprostszego i najłatwiejszego w obsłudze serwisu.

— Nie da się go po prostu skopiować. Wiemy, dlaczego serwis funkcjonuje tak, a nie inaczej, i to jest nasze know how. Dodatkowo regularnie spotykamy się z użytkownikami, żeby zebrać od nich informację zwrotną i cały czas wprowadzamy poprawki — wyjaśnia Jan Lewanowicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu