Rekomendacja S prześwietlona

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2010-08-12 00:00

Bankowcy przesłali do nadzoru uwagi, dotyczące ograniczeń kredytowych. W kilku sprawach mówią "nie".

Bankowcy przesłali do nadzoru uwagi, dotyczące ograniczeń kredytowych. W kilku sprawach mówią "nie".

Związek Banków Polskich uważnie, punkt po punkcie, przejrzał propozycje zmian w rekomendacji S, ogłoszonej pod koniec lipca przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF), recenzując każdą z propozycji i sugerując zmiany. Uzbierało się tego na kilkanaście stron. Spora część uwag to korekty redakcyjne. W kilku miejscach ZBP zgłasza jednak mocny sprzeciw wobec propozycji nadzoru, proponując wykreślenie niektórych punktów. O tym pisaliśmy m.in. we wtorkowym "PB".

Silny limit

Za najbardziej restrykcyjne banki uznają trzy zapisy: odnośnie maksymalnego poziomu zaangażowania banku w kredyty walutowe, maksymalnego okresu kredytowego, do jakiego liczona jest zdolność kredytowa i wreszcie kalkulowania zdolności kredytobiorcy w przewidywaniu potencjalnego spadku dochodów, gdy przechodzi na emeryturę.

"Nałożenie na banki obowiązku ograniczenia ekspozycji kredytowych do poziomu 50 proc. portfela detalicznych ekspozycji kredytowych finansujących nieruchomości jest bardzo silnym limitem" — czytamy w odpowiedzi ZBP.

Związek przytacza dziesięć argumentów przemawiających przeciwko takiemu rozwiązaniu. Przekonuje m.in., że ustalenie limitu za bardzo ingeruje w swobodę działania banku. ZBP uważa, że rekomendacja ma charakter wsteczny, gdyż nie odnosi się do bieżącej sprzedaży, lecz do zbudowanych już portfeli. A do tego przypomina to, o czym pisaliśmy już w "PB". Zdaniem ZBP, rekomendacja faworyzuje banki, które nie pożyczają lub pożyczają mało w walucie. Takie jak np. PKO BP.

Za najbardziej restrykcyjną ZBP uważa jednak rekomendację 3.1.3, która zakłada, że zdolność kredytowa standardowo może być liczona maksymalnie do kredytu na 25 lat.

"Zaproponowane w projekcie ograniczenie do 25 lat okresu przyjmowanego do oceny zdolności kredytowej dla kredytów udzielanych na okres powyżej 25 lat powoduje, że w przypadku osoby wchodzącej na rynek pracy w wieku 25 lat, bank musiałby zakładać, że osoba taka przestanie pracować już w wieku 50 lat" — piszą bankowcy w odpowiedzi KNF.

Sugerują, że limit okresu kredytowania powinien dotyczyć tylko ofert ponadstandardowych, na 40-50 lat.

Usunąć ten punkt

Branża bankowa nie zgadza się też z rozumowaniem nadzorcy, który uważa, że licząc zdolność kredytową trzeba brać pod uwagę spadek dochodów kredytobiorcy, gdy przejdzie na emeryturę. ZBP spisał cały katalog uwag do tej rekomendacji.

"Proponujemy zatem usunięcie tego punktu ze względu na to, iż określenie dochodów wnioskodawcy, który np. za 20 lat przejdzie na emeryturę, jest mało realne, a jednocześnie nie bierze pod uwagę utraty wartości pieniądza w czasie, co powoduje, iż realna wysokość raty w długim okresie czasu będzie także spadać. W przypadku utrzymania tego punktu prosimy o określenie sposobu ustalania dochodów klienta w związku z przejściem na emeryturę" — tłumaczą przedstawiciele ZBP.