TP SA: trzymaj
Z „akumuluj” do „trzymaj” obniżył rekomendację dla akcji Telekomunikacji Polskiej Dom Inwestycyjny BRE Banku w raporcie analitycznym z 21 stycznia. Walory zostały wycenione na 16 zł przy giełdowym kursie 16,35 zł w dniu wydania raportu.
Powodem obniżenia zalecenia inwestycyjnego jest „spodziewany napływ negatywnych informacji związanych z liberalizacją telefonii stacjonarnej”. Michał Marczak, analityk DI BRE Banku, uważa, że przystąpienie Polski do UE może doprowadzić na rynku do rewolucji, która sprawi, że wyniki TP SA negatywnie zaskoczą inwestorów. Ten rok będzie dla spółki trudniejszy od 2003, zwłaszcza pod względem wyniku operacyjnego. DI BRE Banku oczekuje spadku tempa wzrostu skonsolidowanej sprzedaży do 0,6 proc. za sprawą malejących przychodów z połączeń stacjonarnych. Motorem wzrostu grupy będzie natomiast telefonia mobilna i transmisja danych.
Akcjonariusze TP SA mogą natomiast spodziewać się 69-proc. wzrostu zysku na akcję (EPS). Będzie to efekt braku rezerw oraz braku ujemnych różnic kursowych obciążających wynik netto. Michał Marczak oszacował wartość akcji TP SA na 16 zł za pomocą modelu dochodowego i wyceny porównawczej. Analityk zwraca uwagę, że walory TP SA notowane są na poziomie zbliżonym do wycen węgierskiego Matavu i greckiego OTE, również działających na rynkach powoli poddających się liberalizacji.
W porównaniu z największymi spółkami europejskimi akcje TP SA notowane są z 12-14-proc. dyskontem, ale zagraniczne banki inwestycyjne zalecają klientom przeważenie akcji spółek sektora telekomunikacyjnego w portfelach. Jeśli jednak wziąć pod uwagę wskaźniki uwzględniające poziom inwestycji, walory TP SA tracą na atrakcyjności. Na poziomie 16,35 zł za akcję Telekomunikacji premia w stosunku do zagranicznych spółek sięga 50 proc.