Rekomendacji dla maluchów warto było posłuchać

Michał Błasiński
opublikowano: 2012-10-04 00:00

Wzięliśmy pod lupę zalecenia dla spółek z sWIG80, wystawione na początku roku. Zdecydowana większość okazała się trafna

Wielu inwestorów jest sceptycznie nastawionych do raportów przygotowanych przez biura maklerskie. Niektórzy je lekceważą i traktują jako antywskaźnik. Skoro analitycy radzą „kupuj”, to najwyższy czas na sprzedaż papierów — uważają niektórzy gracze. Postanowiliśmy sprawdzić, czy mają rację. Przyjrzeliśmy się rekomendacjom wydanym w pierwszym kwartale tego roku spółkom z indeksu sWIG80.

Ceny docelowe, oszacowane przez analityków, mają zazwyczaj 9-12-miesięczny horyzont, ale trafność rekomendacji można zweryfikować już wcześniej, na przykład po pół roku. Co ciekawe, a dla wielu pewnie zaskakujące, z ponad 20 zaleceń dwie trzecie można uznać za pomocne.

Wycena nie ta, ale…

W kilku przypadkach specjaliści wystawili trafne rekomendacje, ale pomylili się w oszacowaniu ceny docelowej. Pomimo połowicznej skuteczności takiego zalecenia należy jednak docenić jego wartość. Przykład? Na pierwszy plan wysuwa się raport o Gant Development. Na początku roku Cezary Bernatek, analityk KBC Securities, sugerował sprzedaż akcji dewelopera z ceną docelową 7,3 zł.

Okazało się, że skala wyprzedaży była tak silna, że kurs spadł do historycznego minimum 3,37 zł. Akcjonariusze legnickiej spółki, którzy wzięli do serca apel eksperta, z pewnością oszczędzili mnóstwo pieniędzy. Powody do zadowolenia powinni mieć również ci, którzy posłuchali Tomasza Dudy z Ipopema Securities, kiedy w styczniu tego roku ekspert radził pozbyć się z portfela walorów Stalproduktu. Wtedy kosztowały 265 zł, wczoraj niespełna 208 zł. Cena docelowa wynosiła 215 zł.

Ceny docelowe, oszacowane przez analityków, mają zazwyczaj 9-12-miesięczny horyzont, ale trafność rekomendacji można zweryfikować już wcześniej, na przykład po pół roku. Co ciekawe, a dla wielu pewnie zaskakujące, z ponad 20 zaleceń dwie trzecie można uznać za pomocne.

Nosa miała też koleżanka Tomasza Dudy z Ipopemy — Żaneta Marzec. Na początku roku rekomendowała kupno papierów IMC i sprzedaż walorów Agrotonu. Pierwsze kosztowały wtedy 8 zł, teraz są prawie dwa razy droższe. Drugie wyceniano na 16,8 zł i jeszcze przez pewien czas kurs rósł, ale później inicjatywę przejęli sprzedający. Wczoraj notowania spadały do 11 zł.

W lutym warto było zagrać zgodnie z raportem dla spółki Benefit Systems. Kamil Szlaga, specjalista KBC Securities, rekomendował „trzymaj” akcje warszawskiej spółki przy cenie rynkowej 155,6 zł. W ciągu dwóch miesięcy notowania wzrosły do ceny docelowej 166 zł, czyli rekomendacja spełniła swoje zadanie i wygasła. Zarobili też ci, którzy kierowali się zaleceniem Waldemara Stachowiaka z Ipopemy dla Asseco Business Solutions. W dniu wydania rekomendacji „kupuj” kurs wynosił 9,2 zł. Później urósł do 10,7 zł, czyli ceny docelowej. Pomocny dla inwestora raport przygotował też Wojciech Kozłowski, ekspert Espirito Santo Investment Bank. W marcu zdecydował się postawić na Famur.

Zalecenie „kupuj” oraz cena docelowa 4,3 zł to strzał w dziesiątkę. Od początku roku notowania katowickiej spółki znajdują się w trendzie wzrostowym. Wygląda na to, że Wojciech Kozłowski nie docenił jednak potencjału byków. Najwięcej problemów przysporzyła analitykom wycena Sygnity. Na początku roku pojawiły się zarówno rekomendacje kupna, jak i sprzedaży akcji. Okazało się, że rację miał największy pesymista, czyli Piotr Janik z KBC Securities. Zalecenie „sprzedaj” zostało wydane niemal na górce. Od tego czasu kurs zanurkował prawie o połowę.

Początkowo akcje rolniczej spółki zyskały 10 proc. Niestety, od połowy lutego kurs znajduje się w trendzie spadkowym. Jedna z nietrafionych rekomendacji dotyczy NFI Empik Media & Fashion. W styczniu Arkadiusz Chojnacki, ekspert Ipopema Securities, zalecał sprzedaż akcji z ceną docelową 7 zł. Kurs nie zbliżył się do tego poziomu. Dzisiaj za papiery trzebazapłacić 10,8 zł. W marcu Alexander Makarov, analityk Dragon Capital, przygotował rekomendację „kupuj” akcje Coal Energy z ceną docelową 38,25 zł. Od tego czasu kurs znajduje się w trendzie spadkowym. W I kwartale trzech analityków „wyłożyło” się na Mostostalu Warszawa. Wszystkie miały pozytywną wymowę, niestety kurs runął.