Rekord bankructw przez problemy budowlanki i handlu

DI
02-01-2013, 00:00

877 firm upadło w 2012 r. — oszacowała firma Coface. Według ekspertów to nie katastrofa, ale w tym roku lawina bankructw przyspieszy.

Aż o 21,3 proc. wzrosła w 2012 r. liczba upadłości, ogłoszonych przez polskie sądy. Było ich aż 877. Dla porównania, 2011 r. zakończył się wzrostem na poziomie 10,5 proc. — napisali w raporcie podsumowującym miniony rok analitycy firmy Coface.

Wynik minionego roku jest najwyższy od ośmiu lat i aż o 113 proc. wyższy niż w roku 2008, który był ostatnim rokiem spadku liczby bankructw. W roku 2009, w którym przypadał szczyt kryzysu, upadłości było o 25 proc. mniej niż obecnie. Najgorzej było w budowlance.

W tym czasie sądy ogłosiły upadłość 218 przedsiębiorstw z tej branży, co oznacza wzrost o 53 proc. r/r. Bankructwa firm z tego sektora stanowiły w 2012 r. aż 25 proc. wszystkich upadłości. Poza wzrostem w budownictwie (i wśród deweloperów) wzrost liczby upadłości widoczny jest w handlu detalicznym.

— Mimo utrzymującej się negatywnej sytuacji makroekonomicznej na rynkach światowych i europejskich rok 2012 można określić jako mniej dramatyczny dla polskiej gospodarki, niż wskazywałyby na to ubiegłoroczne prognozy i ogólna analiza danych dotycząca liczby ogłoszonych w okresie ostatnich 12 miesięcy upadłości — mówi jednak Paweł Tobis, wiceprezes Coface Poland.

Powiew optymizmu widać nie tylko w danych dotyczących firm z sektora przetwórstwa przemysłowego (wzrost upadłości zaledwie o 4 proc.), ale również w analizie struktury upadłości w Polsce. W 2012 r. znacząco wzrósł odsetek przedsiębiorstw, które zdecydowały się wystąpić z propozycjami układowymi. Takich firm było aż o 61 proc. więcej niż w roku ubiegłym, a postępowania układowe stanowiły blisko 1/5 wszystkich spraw.

Eksperci obawiają się jednak, że w przyszłym roku tempo upadłości jeszcze wzrośnie. — Biorąc pod uwagę, że dalsze pogarszanie się sytuacji w skali makroekonomicznej staje się faktem i coraz więcej przedsiębiorstw będzie musiało się zmierzyć z tego rodzaju problemami, należy zakładać, że rok 2013 niestety okaże się dla polskich firm rokiem, w którym globalny kryzys da się odczuć w znacznie silniejszym stopniu i znajdzie to odzwierciedlenie również w dalszym wzroście dynamiki upadłości — podsumowuje Paweł Tobis.

Marcin Siwa, dyrektor oceny ryzyka w Coface Poland, wskazuje, że bankructwa to tylko wierzchołek góry lodowej. Bezwzględne liczby ogłoszonych przez sądy upadłości nie są w Polsce duże, ponieważ dane przedstawiają jedynie firmy, wobec których zostało przeprowadzone oficjalne postępowanie upadłościowe. Nie uwzględniają jednak przedsiębiorców, którzy zakończyli aktywność gospodarczą poprzez likwidację lub zawieszenie działalności, a tych jest znacznie więcej.

Eksperci Coface wskazują, że przyczyną problemów firm jest nasilające się zjawisko zatorów płatniczych. Większość przedsiębiorstw, szczególnie małych, w obliczu utraty płynności zmuszona jest zakończyć działalność gospodarczą. Jednak tylko nieliczna grupa decyduje się potwierdzić niewypłacalność na drodze prawnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Rekord bankructw przez problemy budowlanki i handlu