Sędziowie na brak pracy narzekać nie mogą — w 2012 r. finał miało 4,1 tys. procesów, w których obywatele i firmy domagały się odszkodowania od państwa, wynika z informacji „Pulsu Biznesu”. Zdecydowana większość z nich (2,8 tys.) zakończyła się wygraną Prokuratorii Generalnej (PG), broniącej interesów państwa. Sądy oddaliły roszczenia na kwotę 3,4 mld zł.



Ponad 1 tys. nie zakończyło się rozstrzygnięciem (umorzenie, zwrot pozwu itp.), sukcesem skarb państwa zakończył tylko 150 sporów. Mimo że Polacy wyszli zwycięsko tylko z 3,6 proc. batalii, państwo zostało zmuszone do wypłaty rekordowych 400 mln zł odszkodowań. Jeszcze cztery lata temu przegrane miały wartość 10 razy mniejszą [patrz infografika]. Skąd ten skok?
Przegrane nie zniechęcają
Od lat utrzymuje się trend, że obywatele i przedsiębiorcy przegrywają z kretesem procesy z państwem. Wygrywają ich tylko kilka procent rocznie. To nie osłabia, ale wręcz wzmaga zapał do występowaniana drogę sądową o wyrównanie strat wyrządzonych przez urzędników i funkcjonariuszy państwa. W tamtym roku do sądów trafiło 4,7 tys. pozwów odszkodowawczych opiewających na 7,5 mld zł. To najwyższe żądania od kilku lat.
— Jeszcze 10 lat temu mało kto miał ochotę i odwagę iść do sądu i walczyć z organami państwa o odszkodowanie. Panowało przekonanie, że to nie ma sensu, nie ma szans na wygranie, po co się narażać urzędnikom. Wielu mimo posiadania mocnych argumentów zaciskało zęby i wybierało święty spokój. Sytuacja jednak się zmieniła. Od czterech lat można zaobserwować większą chęć i odwagę do walki w sądach. Strach minął — mówi Jarosław Ostrowski, radca prawny, członek Consortio Lex, które wygrało dla MCI Management 46,3 mln zł za zniszczenie JTT Computer przez fiskusa. 150 wygranych z państwem w 2012 r. to jednak nie powód do dumy.
— Statystyki mówią same za siebie. Każdego roku Prokuratoria Generalna jest górą w ponad 90 proc. procesach. Niestety, ciągle jest bardzo trudno wygrać w sądzie z państwem — dodaje Jarosław Ostrowski. Mimo niewielu wygranych procesów Polacy wyrwali rekordową kwotę 400 mln zł. Dlaczego tak się stało?
— Co roku do sądów trafia kilka tysięcy spraw odszkodowawczych. Procesy te są skomplikowane i trwają nawet kilka lat. Ubiegłoroczna rekordowa kwota odszkodowań bierze się stąd, że po prostu w 2012 r. nastąpiła kumulacja zasądzonych roszczeń w wyniku zakończenia się w tym samym okresie wielu procesów. Wszystkie najwyższe przyznane odszkodowania dotyczyły roszczeń wynikających z bezprawnego przejęcia przez państwo mienia, w szczególności nieruchomości — informuje Piotr Rodkiewicz, p.o. prezesa Prokuratorii Generalnej.
MCI liderem
Szef prokuratorii przyznaje, że bronienie interesu skarbu państwa robi się coraz trudniejsze.
— Zdecydowanie podnosi się poziom prezentowany na salach sądowych przez przeciwników. Coraz większa jest świadomość obywateli co do możliwości dochodzenia odszkodowań. Wzrasta chęć do walki w sądach. Na rynku pojawiło się sporo kancelarii prawnych wyspecjalizowanych w prowadzeniu spraw odszkodowawczych. Czujemy, że jest nam coraz trudniej, lecz mimo to nasi prawnicy wygrywają prawie wszystkie sprawy — mówi Piotr Rodkiewicz. Oprócz roszczeń reprywatyzacyjnych, duża część spraw dotyczyła zadośćuczynienia za przeludnienie w celach więziennych (27 proc. spraw).
Ubiegły rok nie przyniósł spektakularnych zwycięstw firm w sprawach podatkowych (toczyło się ich 513). W 2012 r. zmniejszyła się liczba powództw dotyczących szkód wywołanych wadliwymi decyzjami podatkowymi. W sprawach podatkowych przełomowy był 2011 r., kiedy to zapadł prawomocny wyrok przyznający rekordowe odszkodowanie na rzecz firmy. 46,4 mln zł (wraz z odsetkami) wywalczył MCI Management za straty poniesione na akcjach JTT Computer. Na początku 2013 r. zanotowano 6,8 tys. toczących się procesów odszkodowawczych. Obecnie łączna suma roszczeń od państwa wynosi ok. 21 mld zł.
Największe porażki skarbu, Najdroższe sprawy podatkowe
W 2012 r. najdroższe procesy odszkodowawcze przegrane przez skarb państwa dotyczyły reprywatyzacji. Powództwo na 200 mln zł — zawarto ugodę, powodowie otrzymali 97 mln zł. Odszkodowanie wysokości 70 mln zł na rzecz wywłaszczonych. Z żądanych 40 mln zł powodowie uzyskali 21 mln zł. 17 mln zł trafiło do obywateli domagających się 30 mln zł. Ugoda, na mocy której państwo wypłaciło 16 mln zł. Powództwo na ponad 20 mln zł — powodowie dostali 12 mln zł. Z żądanych 22 mln zł wywłaszczeni uzyskali 11 mln zł. Źródło: PG