Gdyby warszawska firma inwestycyjna była osobą fizyczną sądzoną w USA, dostałaby być może wyrok liczony w dziesiątkach lat. Rodzima Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) przewinień domu inwestycyjnego naliczyła aż 40. Naruszenia prawa, do których doszło w latach 2010-12, polegały przede wszystkim na braku zawiadomień o zmianie stanu posiadania w spółce PSW Capital, której prezesem jest… Piotr Krawczyk, prezes DI Platinum Capital. Nawet kiedy raz zdarzyło się, że firma formalnie zawiadomiła spółkę o tym, że zwiększyła udział powyżej 75 proc., to i tak — jak stwierdziła KNF — zrobiła to z naruszeniem prawa. Stąd rekordowa kara, a nadzorca był bezlitosny, bo — jak podkreślono w komunikacie — DI Platinum Capital był biernym uczestnikiem postępowania administracyjnego i nie współpracował z urzędnikami.
![W RODZINIE: Włodzimierz i Piotr Krawczykowie rozdają karty
w Platinum i PSW Capital. Do ich działań zastrzeżenia mają KNF,
GPW i drobni akcjonariusze. [FOT. BS] W RODZINIE: Włodzimierz i Piotr Krawczykowie rozdają karty
w Platinum i PSW Capital. Do ich działań zastrzeżenia mają KNF,
GPW i drobni akcjonariusze. [FOT. BS]](http://images.pb.pl/filtered/1c00a65b-6835-4dca-9587-68d4878976ac/392665da-ad0a-5df9-a89d-e83804d3affe_w_830.jpg)
Jak się dowiedzieliśmy, to może nie być koniec kar, bo główny akcjonariusz wyprzedawał akcje, a rynek o tym nie wiedział.
Dom Inwestycyjny Platinum Capital, choć pierwszymi dwoma członami nazwy przypomina kilku brokerów, nie ma licencjidomu maklerskiego. Działa jak firma inwestycyjna, która żongluje udziałami w kilkudziesięciu firmach. Wiele z nich notowanych jest na NewConnect. Najbardziej rozpoznawalną, ale też budzącą duże emocje mniejszościowych akcjonariuszy, jest PSW Capital, która pod wcześniejszą nazwą zajmowała się handlem węglem kamiennym, a obecnie nie prowadzi już działalności operacyjnej. Spółka jest pod lupą Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (SII), a na niedawnym WZA oprócz przedstawicieli stowarzyszenia (reprezentowało 17 inwestorów) było jeszcze kilkunastu drobnych akcjonariuszy.
„Taka aktywność i frekwencja akcjonariuszy jest rzadko spotykana nawet w przypadku spółek z podstawowego parkietu” — odnotowali przedstawiciele SII.
Kontrowersje dotyczą emisji akcji serii Ł, która pół roku po zakończeniu nie została zapisana na rachunkach inwestorów, a SII ma wątpliwości, czy Platinum Capital nie zapłacił za papiery pieniędzmi pożyczonymi od… PSW. Zastrzeżenia budzi też kwestia wypłaty dywidendy z zysku za 2011 r.
— pieniądze do dziś nie zostały wypłacone. Jakby tego było mało, firma nie raz była upominana przez władze GPW. W czerwcu zagroziły wykluczeniem z obrotu, jeśli firma nie znajdzie Autoryzowanego Doradcy. Kiedy go znalazła, ten zrezygnował po zaledwie miesiącu współpracy. W sierpniu na PSW nałożono 10 tys. zł kary za nieopublikowanie w terminie raportu za 2012 r.