Rekordowa sesja S&P500 i Nasdaq Composite

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2025-07-21 22:46

S&P500 kończył sesję zwyżką o 0,14 proc. i pierwszy raz w historii kończył ją powyżej 6300 pkt. Rekord zamknięcia ustanowił również Nasdaq Composite, który zwiększył wartość o 0,4 proc. Średnia Przemysłowa Dow Jones kończyła dzień zniżką o 0,04 proc. choć w trakcie sesji rosła nawet o 0,6 proc.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na amerykańskich rynkach akcji pojawił się popyt po tym jak po rekordach z ubiegłego tygodnia handel w piątek zakończył się niewielkimi zmianami S&P500 i Nasdaq Composite. W pierwszej części poniedziałkowej sesji oba indeksy ustanowiły kolejne rekordy intraday. Wyraźna przewaga popytu utrzymywała się jeszcze dwie godziny przed końcem sesji kiedy pojawiła się jednak większa podaż być może wynikająca z chęci ograniczenia ryzyka przed wydarzeniami mogącymi znacząco zwiększyć zmienność: wtorkowym wystąpieniem szefa Fed i publikacją w środę raportów przez pierwsze spółki ze „wspaniałej siódemki”: Alphabet i Teslę. O ile w pierwszej części sesji popytem cieszyły się akcje spółek zarówno mniejszej jak i największej kapitalizacji, to w końcówce taniały głównie te pierwsze, co skutkowało 0,3 proc. spadkiem S&P 500 Equal Weighted na zamknięciu.

We wskazaniach czynników wpływających na nastroje panujące na rynku pojawiały się głównie dwa wątki: zbliżającego się terminu wprowadzenia ceł wzajemnych oraz raportów spółek. Cytowano wypowiedź z weekendu sekretarza handlu Howarda Lutnicka, który z jednej strony mówił o „twardym” terminie 1 sierpnia, ale z drugiej podkreślał możliwość dalszych rozmów po tej dacie. Z kolei sekretarz skarbu Scott Bessent sygnalizował w poniedziałek, że dla rządu USA ważniejsza jest jakość porozumień niż to, kiedy zostaną zawarte. Zaznaczył jednak, że to prezydent będzie decydował, czy przedłużyć termin wprowadzenia ceł krajom prowadzącym „produktywne” negocjacje.

Jeśli chodzi o raporty kwartalne podkreślano, że spośród spółek z S&P500, które je już opublikowały, w 85 proc. przypadkach okazały się lepsze niż oczekiwano. Jedną z takich spółek był Verizon Communications (4,0 proc.), który drożał najmocniej w S&P500 i Średniej Przemysłowej Dow Jones dzięki wyższemu niż oczekiwano zyskowi i przychodom, a także podwyższeniu rocznej prognozy.

Rentowność obligacji USA spadała wyraźnie w poniedziałek, co przyczyniło się do osłabienia dolara. Niektórzy analitycy wskazywali jako powód zamykanie przez inwestorów pozycji krótkiej sprzedaży po tym jak rentowność szczególnie papierów o dłuższym terminie wykupu nie zdołała pokonać oporów w ubiegłym tygodniu.

Choć S&P500 rósł na zamknięciu, to prawie 64 proc. spółek z indeksu staniało. Popyt przeważał w 7 z 11 głównych jego segmentach. Najmocniej drożały spółki usług telekomunikacyjnych (1,9 proc.), dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (0,6 proc.) i materiałowe (0,55 proc.). Największe spadki notowały segmenty energii (-1,0 proc.), ochrony zdrowia i przemysłowy (po -0,6 proc.).

W Średniej Przemysłowej Dow Jones spadła wartość 16 z 30 spółek. Największe zniżki kursów notowały American Express (-1,6 proc.), Travelers Cos. (-1,0 proc.) i Merck & Co. (-0,8 proc.). Poza Verizon Communications (4,0 proc.) najlepiej notowane były Nike (2,2 proc.) i Amazon.com (1,4 proc.).

51 proc. z prawie 3,3 tys. spółek z Nasdaq Composite drożało na zamknięciu. W węższym Nasdaq 100, który wzrósł o 0,5 proc., zdrożało 58. Dziewiątą sesję z rzędu wzrósł indeks „wspaniałej siódemki”. Tym razem o 0,7 proc. Najmocniej w tej grupie drożały Alphabet (2,7 proc.), Amazon.com (1,4 proc.) i Meta Platforms (1,2 proc.). Staniały tylko Nvidia (-0,6 proc.) i Tesla (-0,35 proc.).