
Według danych National Association of Realtors (Narodowe Stowarzyszenie Pośredników Nieruchomości), w pierwszych trzech miesiącach br. ceny wzrosły o rekordowe 16,2 proc. w ujęciu rocznym osiągając pułap 319,2 tys. USD. Tym samym poprawiony został wynik z ostatniego kwartału 2020 r., który wynosząc 14,8 proc. był najwyższym od 1989 r.
Eksperci podkreślają, że zwyżka dotyczy całej szerokości rynku, od dużych aglomeracji po małe miasteczka prowincjonalne. Jest to m.in. wynikiem ograniczonej podaży i ogromnego popytu jaki zrodził się w trakcie pandemii przy zmianie zachowań konsumentów i konieczności zachowania dystansu społecznego.
Najwyższym wzrostem może pochwalić się region miasta Kingston w stanie Nowy Jork nad rzeką Hudson, w którym ceny wzrosły o 35,5 proc.
Dwucyfrowy wzrost stał się udziałem 163 z 183 analizowanych obszarów wobec 161 kwartał wcześniej. Czarną owcą zestawienia okazało się Springfield w stanie Illinois, które jako jedyne odnotowało spadek.