Czytasz dzięki

Rekrutacje przez aplikacje

opublikowano: 24-06-2015, 00:00

Dzięki najnowszemu oprogramowaniu odpowiednich kandydatów do pracy można pozyskać szybciej, łatwiej i taniej.

Aż 72 proc. specjalistów HR pozyskujących pracowników najwięcej czasu poświęca na rekrutacje: od zredagowania ogłoszenia do zatrudnienia kandydata. Drugim ich najbardziej czasochłonnym zajęciem jest współpraca z biznesem (44 proc.).

Trzecim — raportowanie (19 proc.) — wynika z badania przeprowadzonego wśród menedżerów personalnych przez eRecruiter, spółkę z Grupy Pracuj. Dzięki narzędziom IT rekruterzy mogą przyspieszyć i usprawnić wiele działań. Dużą pomocą są aplikacje pozwalające przeglądać oferty kandydatów, dzięki czemu efektywnośćtej czynności rośnie o 30 proc. Także nabór przez gamifikację — zamiast wypełniać testy, starający się o posadę uczestniczą w grze, co pozwala przyjrzeć się im w sytuacjach zbliżonych do rzeczywistych podczas wykonywania obowiązków.

Rekrutacja ma atrakcyjną formę, co ma szczególne znaczenie dla pokolenia Y. Do rekrutacji wykorzystuje się też narzędzia marketingowe. W USA dzięki analizie tego, jak się ktoś prezentuje w portalach społecznościowych, na forach dyskusyjnych, na jakie strony wchodzi, czym się interesuje, można mu zaproponować odpowiednią pracę. Są tam portale, które pokazują pracodawcy, w jakim regionie lub mieście może znaleźć odpowiedniego kandydata. Chodzi o zminimalizowanie ryzyka zatrudnienia niewłaściwej osoby.

— Nawet ocenę 360 stopni można już przeprowadzić w sieci, pytając znajomych kandydata, czy będzie pasował do firmy — mówi Maciej Noga, współzałożyciel i członek zarządu Grupy Pracuj. Co równie ważne: uczestnicy e-rekrutacji nie muszą mieć nadzwyczajnych kompetencji cyfrowych. Dostają proste i dokładne wskazówki, jak korzystać z informatycznych nowinek. To dobra wiadomość zwłaszcza dla ludzi powyżej 50. roku życia. — Jeśli kandydat musi nagrać wideo, a nie ma sprzętu, firmy wysyłają mu kamerki z instrukcją. Dla każdej grupy można znaleźć rozwiązanie. Od nowych technologii nie ma odwrotu — podkreśla Maciej Noga.

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

I zachwala eRecruitera, autorski system swojej firmy, który wspiera rekrutację od publikacji anonsu, przez zbieranie i selekcjędokumentów aplikacyjnych, opisywanie kandydatów i komunikację z nimi, po monitoring ich opinii i raportowanie. Ostatnią inwestycją jego spółki jest Video Recruit — platforma umożliwiająca nagrywanie krótkich filmików, w których kandydaci w dogodnym dla siebie czasie odpowiadają na pytania przygotowane wcześniej przez rekrutera.

— Dzięki temu można otrzymać spontaniczne odpowiedzi jak podczas rozmowy na żywo. Rekrutujący mogą oglądać fragmenty lub całe rozmowy, kiedy chcą i gdzie chcą. To duża oszczędność czasu — zaznacza Maciej Noga. Szefowie firm chcą wiedzieć, ilu i jakich specjalistów usiłują zatrudnić rekruterzy, czy nie mają problemów ze znalezieniem odpowiednich kandydatów i czy ich profil jest zgodny ze strategią i profilem przedsiębiorstwa.

Sęk w tym, że 93 proc. instytucji używa do tego Excela. Tylko w co piątej analizy sięga się także po specjalne platformy rekrutacyjne. — Prawie połowa firm korzysta z tzw. dedykowanych narzędzi technologicznych do zarządzania rekrutacjami, ale stosunkowo niewiele wspiera się odpowiednimi narzędziami w raportowaniu. Zapewne wynika to z przyzwyczajeń pracowników HR, ale i z niewiedzy o rozwiązaniach — uważa Marcin Sieńczyk, dyrektor ds. rozwoju biznesu w eRecruiter.

A może personalni się boją, że będą niepotrzebni? Zdaniem Macieja Nogi, takie obawy są bezpodstawne, bo rekrutacje, szczególnie na najwyższe stanowiska, z powodu poufności są i będą oparte na relacjach i poleceniach. Nowe technologie mogą wspomóc łowców głów, ale ich nie wyręczą. [MK] © Ⓟ

PO NOWEMU: Media społecznościowe, mobilne portale, systemy wideokonferencyjne to tylko część narzędzi, które zmieniają metody działania rekruterów — mówi Maciej Noga, współzałożyciel i członek zarządu Grupy Pracuj. [FOT. TP]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane