W trzecim kwartale spółka miała 3 mln zł straty netto. Teraz zmiana w zarządzie i nowe plany.
Czasu do końca roku pozostało już niewiele. Czy zmiana w zarządzie producenta przekaźników elektromagnetycznych pomoże wynikom?
— Nie ma mowy o rewolucji — mówi Ryszard Gitis, nowo powołany prezes Relpolu, który zastąpił na stanowisku Filipa Regulskiego.
Nowy prezes nadal jest dyrektorem centrum logistyki w Poczcie Polskiej, był dyrektorem Zakładu Obsługi Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego i wiceprezesem Krakowskiego Holdingu Komunalnego.
Jakimi wynikami zakończył działalność poprzedni zarząd?
W trzecim kwartale spółka miała 3 mln zł straty netto, wobec 0,5 mln zł zysku rok wcześniej. Przychód ze sprzedaży był niższy o 3,5 proc. w porównaniu z przychodem 22,8 mln zł w roku ubiegłym.
Poprzedni zarząd podał, że głównymi czynnikami, które wpłynęły na niższą sprzedaż na rynku krajowym, były: niekorzystny dla eksporterów kurs euro, wysokie ceny surowców oraz materiałów zakupionych przez spółkę w latach 2006-07, a wykorzystywanych do bieżącej produkcji.
— W pracy poprzedniego zarządu nie dostrzegam wielkich grzechów — kwituje Ryszard Gitis.
Jego zdaniem, na wynikach zaważył kurs euro i dolara. Dlatego zamierza poszukać nowego rynku zbytu, gdzie relacje walutowe będą lepsze.
— Nie wykluczam ukierunkowania się na Azję — dodaje prezes Relpolu.
Spółka eksportuje 60 proc. produkcji do 43 krajów: na Ukrainę, Białoruś, Litwę (28 proc.), do Niemiec (11 proc.), Włoch (8 proc.), Francji (5 proc.), Wielkiej Brytanii (3,5 proc.) oraz Ameryki i Afryki.