Rentowności idą w górę

Piotr Burza
opublikowano: 1999-11-16 00:00

Rentowności idą w górę

Wczoraj rano nasza waluta ponownie się osłabiła. Było to spowodowane głównie opóźnieniem prac komisji sejmowej nad ustawą podatkową. Wcześniejsza zapowiedź Leszka Balcerowicza, ministra finansów, że odejdzie z zajmowanego stanowiska, jeśli parlament nie uchwali propozycji nowych podatków, rzutowała ciągle na wycenę złotego. Zachód uważa bowiem Leszka Balcerowicza za głównego inżyniera reform w naszym kraju.

Złoty otworzył się na poziomie 3,46/3,64 proc. poniżej parytetu. Za dolara płacono 4,3130/80 zł, a za euro 4,4470/570 zł.

Bank centralny ustalił fixing na poziomie 3,62 odchylenia od parytetu. Jednak po opublikowaniu danych o inflacji nasza waluta ponownie się wzmocniła. Inflacja miesięczna w październiku wyniosła 1,1 proc., a liczona rok do roku 8,7 proc. Zdaniem ekspertów, tak znaczny wzrost może spowodować, że pod koniec roku osiągnie ona lub nieznacznie przekroczy poziom 9 proc. Specjaliści uważają, że czyni to coraz bardziej prawdopodobnym podniesienie przez Radę Polityki Pieniężnej stóp procentowych, na jutrzejszym zebraniu. Analitycy twierdzą jednak, że podwyżka o 1,5 proc. została już przez rynek walutowy zdyskontowana.

PO POŁUDNIU wartość złotego wzrosła o prawie 1 punkt procentowy. Odchylenie poniżej parytetu zmniejszyło się do 2,53/2,79 proc. Dolar kosztował 4,2750/850 zł, a euro 4,4067/183 zł.

W związku z brakiem napływu gotówki na rynek międzybankowy wzrosło oprocentowanie jednodniowego pieniądza. Depozyty O/N i T/N otworzyły się na poziomie 14,50/14,70 proc. Jak zwykle w czasie aukcji Ministerstwa Finansów bank centralny powstrzymał się przed operacją otwartego rynku.

WCZORAJ resort finansów zaoferował bony skarbowe o łącznej wartości 1,1 mld zł. Dealerzy papierów wartościowych prognozowali rano, że rentowności polskiego benchmarku — bonów 52-tygodniowych wzrosną do 15,75 proc. Popyt inwestorów był znacznie mniejszy niż oferta resortu i wyniósł jedynie 858 mln zł. Zdaniem ekspertów, rynek papierów wartościowych zamarł. Rentowności wszystkich obligacji podskoczyły w górę, a ich cena spadła. Przed zebraniem RPP na rynku papierów zawierano niewielką ilość transakcji.

Możesz zainteresować się również: