Rynek wtórny obligacji otworzył się na poziomie piątkowego zamknięcia, ale później ceny nieznacznie spadły. Był to m.in. efekt publikacji danych o bezrobociu i o sprzedaży detalicznej w lipcu, które okazały się nieco lepsze od oczekiwanych (wzrost o 10,9 proc., wobec prognozy 9,2 proc.).
Spadły zwłaszcza ceny papierów pięcioletnich, co przełożyło się na wzrost ich dochodowości o 6 pkt baz. Rynek czeka już jednak na jutrzejszą decyzję i komentarz po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Wczorajsze dane makro wydają się potwierdzać oczekiwany scenariusz podwyżki stóp procentowych o 0,25 pkt proc. Rynek neutralnie przyjął natomiast informacje resortu finansów, że deficyt budżetu w 2004 r. może być niszy niż zakładano. O godzinie 16.30 rentowność dwuletnich papierów wynosiła 7,47 proc., pięcioletnich 7,52 proc., a dziesięcioletnich 7,30 proc.
Podczas poniedziałkowej aukcji bonów rocznych rentowność spadła do 7,188 proc., z 7,267 proc. na poprzednim przetargu. Resort finansów sprzedał całą oferowaną pulę bonów o wartości 1,4 mld zł. Popyt zgłoszony przez inwestorów wyniósł 2,9 mld zł.