Opublikowany po zamknięciu wczorajszej sesji rezultat działalności Tesli czy United Airlines okazał się lepszy od prognoz, co finalnie wsparło apetyt na ryzyko. Dziś notowania kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy pną się na północ. Najgorzej prezentuje się rynek chiński, który traci przez przywracanie obostrzeń covidowych, podczas gdy bank centralny pozostaje wstrzemięźliwy, jeśli chodzi o wsparcie gospodarki. Zmienność na rynkach finansowych determinowana jest obecnie dyskusją dotyczącą nadchodzącego szczytu inflacji i trwałości podwyższonej dynamiki cen. Głównym czynnikiem ryzyka jest więc wojna w Ukrainie i deficyt surowców.
Poprawie nastrojów sprzyjało jednak cofnięcie rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, które w przypadku dziesięciolatek spadły poniżej 2.9%. Już gołębio nastawieni przedstawiciele Fed opowiadają się za szybkim dojściem stóp do neutralnego poziomu, zatem 50 punktowa podwyżka na początku maja wydaje się być przesądzona i wyceniona przez rynek. Opublikowane wczoraj wyniki Beżowej Księgi, czyli dokumentu odzwierciedlającego jak zmiany zachodzące w gospodarce postrzega Fed, wskazują, że głównym problemem jest inflacja, podczas gdy tempo wzrostu gospodarczego pozostaje umiarkowane.
Dziś należy zwrócić uwagę na wystąpienie Powella, którego wydźwięk nie będzie pozostawał bez wpływu na rynki finansowe. Okazję wypowiedzieć się na temat kondycji globalnej gospodarki oraz perspektyw inflacji będzie miała również szefowa EBC Christine Lagarde. Wczoraj jastrzębio zaskoczył członek Zarządu EBC Kazaks, który oświadczył, że nie można wykluczać podwyżki stóp już podczas lipcowego posiedzenia, jeśli procesy inflacyjne będą się nasilać. Eurodolar wychodzi dziś powyżej 1.09, a kurs USDJPY spada poniżej 128. Opublikowane dziś dane o inflacji w Nowej Zelandii za I kw. przyniosły najwyższą dynamikę cen od 32 lat i wspierają bardziej agresywne tempo podwyżek stóp w wykonaniu RBNZ. Wskaźnik CPI wzrósł do 6.9% r/r z 5.9% r/r kwartał wcześniej.