Resort łączności nie odpowiedział Netii

Tomasz Siemieniec
opublikowano: 1999-09-10 00:00

Resort łączności nie odpowiedział Netii

70 dni temu — 1 lipca — Netia, lokalny operator telekomunikacyjny, złożyła do resortu łączności wniosek o ponowne rozpatrzenie kwestii koncesji warszawskiej. Do tej pory spółka nie otrzymała odpowiedzi ministerstwa.

Co więcej, resort przekroczył termin ustawowych 60 dni, jakie przysługują mu na przedstawienie własnego stanowiska i poinformowanie o tym stron.

Po wielu perturbacjach koncesję umożliwiającą rywalizowanie z TP SA w Warszawie otrzymał bydgoski El-Net, spółka Elektrimu. Jej rywale nie pogodzili się jednak z decyzją ministra. Netia i Telefonia Lokalna zapowiadają walkę do końca (skierowanie sprawy do NSA). Zaczęły jednak od przesłania wniosków z prośbą o ponowne rozpatrzenie sprawy.

Resort powinien na takie pismo odpowiedzieć w ciągu 30 dni. W wyjątkowych sytuacjach ten termin może zostać przedłużony o kolejne 30 dni. Na tym jednak koniec i prawo nie przewiduje żadnych innych rozwiązań. Jasno widać zatem, że resort złamał przepisy.

Wygląda na to, że wszystko, na co stać było dotychczas urzędników Ministerstwa Łączności w tej sprawie, to przesłanie zawiadomienia o otrzymaniu danych wniosków.

— 31 sierpnia, czyli w 60 dni po naszym wniosku, otrzymaliśmy pismo z resortu, w którym poinformowano nas, że nasz wniosek został przyjęty przez ministerstwo. O tym wiedzieliśmy jednak 1 lipca. Brak jest natomiast jakiejkolwiek odpowiedzi na nasze argumenty — mówi Jolanta Ciesielska, rzecznik Netii.

Podobny wniosek do MŁ, z prośbą o ponowne rozpatrzenie kwestii tej koncesji, złożyła Telefonia Lokalna. Spółka zrobiła to w kilka dni po Netii. Obie firmy dopatrzyły się w dokumentacji zwycięzcy ponad 30 uchybień.

Ta spółka jednak również nie otrzymała odpowiedzi resortu. Automatycznie na rynku pojawiły się spekulacje, że resort ma problem z odrzuceniem argumentacji Netii i Telefonii Lokalnej, a co za tym idzie, z utrzymaniem decyzji o przyznaniu koncesji El-Netowi.